poniedziałek, 19 czerwca 2017

Czerwona królowa 1-3 | Jedna kropla krwii może zmienić wszystko

Po raz pierwszy za Czerwoną królową zabrałam się jakiś rok/dwa lata temu i totalnie przepadłam. 
Koniecznie chciałam zabrać się za kolejną część, jednak ta nie miała wtedy jeszcze swojej premiery, więc cierpliwie czekałam. No i w końcu się doczekałam, ale potem przyszedł czas czekania na trzecią część, która pojawiła się rok później, czyli 24 maja tego roku. Niestety pamięć mam dobrą, jednak krótką, dlatego przed zabraniem się za "Królewską klatkę" postanowiłam odświeżyć sobie całą serię. Dlatego też dzisiaj stoję tu przed wami i zapraszam Was na recenzję trzech tomów książek stworzonych przez Victoria'e Aveyard :)

Zauważyłam, że ostatnio mój gust czytelniczy dość mocno się rozwinął. kiedyś podobały mi się praktycznie wszystkie książki. A teraz nie ma nawet jednej którą bym uwielbiała i poleciła wszystkim. Teraz też zanim dam ocenę jakiejś książce staram się odczekać z tym kilka dni, gdyż kiedyś np. uwielbiałam Porwaną pieśniarkę, ale po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że to nic nadzwyczajnego. Dlatego cieszę się, że zabrałam się za te trzy książki, gdyż kiedyś "Czerwoną królową" uważałam za najlepszą książkę na świecie i polecałam ją wszystkim, jednak teraz zauważyłam w niej wiele wad. Jakich? Przekonajcie się sami :) Jednak najpierw może krótko o fabule pierwszego tomu:

Mare Barrow to zwykła czerwona dziewczyna mieszkająca w Palach. Wiedzie nudne i biedne życie...aż do momentu, gdy w barze poznaje tajemniczego chłopaka. Jej życie diametralnie się zmienia. Następują po sobie nieokreślone zdarzenia, a Mare dowiaduje się, że nie jest tylko Czerwoną. jest również Srebrną. Jednak to nie koniec jej problemów..

O co chodzi ze Srebrnymi i Czerwonymi? To nic innego jak kolor krwi posiadany przez ludzi. Czerwoni mają krew czerwoną, a Srebrni analogicznie srebrną. Jednak to nie jest jedyna rzecz, która ich wyróżnia, ponieważ Czerwoni są gorsi (przynajmniej tak uważają Srebrni :P), a Srebrni to potęga posiadająca....moce. Moce wszelakie...od władania umysłem, po czytanie w myślach. Od władania ogniem po władanie wodą, a to nie koniec :)
Jest to typowy element pojawiający się dystopiach. jedna rzecz, która dzieli miliony ludzi. To sie pojawia w każdej książce tego typu...dystrykty, numery, frakcje...a tu mamy kolor krwi. Myślę, że jak na razie to jeden z mich ulubionych pomysłów z tej kategorii, dlatego cieszę się, że Victoria tak to obmyśliła :)



Ale już się nie wściekajmy tylko przejdźmy do recenzji poszczególnych części :D

Czerwona królowa

Musze Wam przyznać, że ze wszystkich części ta książka była, jest i będzie moją ulubioną. Zarówno 
za pierwszym jak i drugim razem po prostu ją uwielbiałam. Owszem po kolejnym przeczytaniu widzę w niej wiele błędów, ale i tak bardzo ją lubię :)
W książce praktycznie nikomu nie można ufać, każdy może zdradzić każdego.
Akcja książki praktycznie cały czas dzieje się w zamku z czego się bardzo cieszę, gdyż uwielbiam takie bajkowo, księżniczkowe klimaty. Jednak najlepsze w tym wszystkim było to, że mimo iż akcja działa się w takich a nie innych klimatach to nie była przez to delikatniutka. Wręcz przeciwnie. Cały czas odbywały się jakieś walki i może nie było aż tak źle jak w Grze o tron to jednak na swój sposób akcja była brutalna.
Na dodatkowy zaszczyt zasługuje...ja wiem, że to co zaraz powiem, może zniechęcić wiele osób, jednak błagam wysłuchajcie mnie do końca...trójkąt miłosny! Tak, tak wiem...znowu to samo. A otóż nie. Ja sama nienawidzę trójkątów miłosnych, jednak ten był zupełnie inny. Nie chcę Wam do końca zdradzać o co chodzi, gdyż wolę, żebyście sami to odkryli, dlatego powiem tylko ogół owo o co mi chodzi. Tutaj nie jest tak, że główna bohaterka  cały czas zastanawia się którego chłopaka wybrać, a oni zrobią dla niej wszystko. Otóż nie, gdyż tutaj bohaterowie są troszkę inni. Ale szaa...więcej już nic nie powiem! Wiem, że to co napisałam wyżej jeszcze nie do końca was z tym trójkątem miłosnym przekonujcie, jednak nie będę więcej pisać, gdyż jakiekolwiek słowa na pewno Was na to nakierują, musicie koniecznie to sami odkryć. Ale uwierzcie mi to nie jest typowy trójkąt miłosny (bo to illuminaty xD)
W tych czasach mało jaka książka potrafi nas zaskoczyć. A ta o dziwo może...przynajmniej mnie. Naprawdę kompletnie nie spodziewałam się tego...prawie zakończenia. I przez to teraz jestem strasznie wyczulona na takie rzeczy.
Naprawdę ogromny szacun dla autorki za fabułę. Widać, że ją dokładnie przemyślała, gdyż jest ona doszlifowana od początku do końca. Wiele wątków się ze sobą plącze i nie są one zrobione na siłę.
Wracając jeszcze do trójkąta miłosnego...jak sama nazwa wskazuje, chodzi w nim o miłość. W tej książce ona się pojawiła, jednak nie jest tak wyrazista. Owszem stanowi ona ważną część w fabule, jednak nie jest nam wpychana w twarz, a do tego jest zmysłowa i przyjemna :)
Do tego ta okładka <3

Szklany miecz

Ta książka za pierwszym razem podobała mi się mniej niż "Czerwona królowa" ale za drugim razem 
było jeszcze gorzej
Po prostu ta powieść stałą się nudna i nużąca i jak się za nią zabrałam to cały czas nie mogłam doczekać się aż zabiorę się za kolejną część. Do tego cały czas ten tytuł myli mi się ze "szklanym tronem" (pewnie bardziej spostrzegawczy z Was już to zauważyli :P), którego nie czytałam, a to jednak o czymś świadczy.
Po wydarzeniach z poprzedniej części nasi bohaterowie dość mocno się zmienili. Dojrzeli i nabrali dystansu do tego wszystkiego. Przybrali maski obojętności, by inni nie widzieli jak cierpią. Musze przyznać, że Victoria naprawdę świetnie wykreowała te wszystkie postacie. Nie są one papierowe. DO tego w tej części strasznie polubiłam Farley. Stała się ona główniejszą postacią, częściej się pojawiała. Można było ją bliżej poznać, a autorka nam w tym pomagała serwując momenty z jej wcześniejszego życia. Jednak skoro musiałam polubić jedną postać, musiałam znienawidzić drugą. Może znienawidzić to trochę za mocne słowo...ale Mare to jedna z pierwszych bohaterek za którymi nie przepadam, a uwierzcie mi ja lubię wszystkich (no prawie wszystkich xD). Ale co mnie w niej tak wkurzyło? Jedną z najważniejszych rzeczy jest to, że zdarzyła się pewna sytuacja (o której wam mówić nie będę, bo nie chcę spoilerować) i Mare chciała dać WSZYSTKIM wybór. Jednak okazało się, że u niej w słowniku WSZYSCY znaczy 99% osób. Gdy jedna osoba się nie zgodziła ona ją do tego zmusiła...brawo Mare!
O dziwo teraz zdaję sobie sprawę ile mnie ta książka uczy. najpierw w pierwszej części zdarzyło się coś na co jestem wyczulona teraz w każdej innej książce. w tej części zdarzyło się coś innego co mnie zaskoczyło, ale sprawiło, że teraz wyczuwam to z odległości 50 km i 10 m xD Tak, więc jeśli nie zrozumieliście to tak, w tej części również jedna rzecz mnie zaskoczyła xD
No i kolejna cudowna okładka...jednak chyba na ten moment najmniej ulubiona z całej trylogii (tak wiem, prawdopodobnie to seria, a nie trylogia, jednak na ten moment są tylko trzy części więc trylogia też mówić mogę xD)

Królewska klatka

No i nadszedł czas na książkę, która denerwowała mnie już kiedy pojawiły się o niej pierwsze
informacje. Najpierw ten tytuł! Niema w nim niby nic aż tak złego, jednak no tak mi strasznie do tej serii nie pasuje! No bo błagam Was..."Czerwona królowa" "Szklany miecz" i ni z gruchy ni z pietruchy "Królewska klatka". No i do tego ta okładka. Jak ją zobaczyłam po raz pierwszy to nie mogłam uwierzyć, że to szkaradztwo to książka z tego cyklu O.o Znaczy sama okładka nie jest zła, ale w porównaniu do poprzedniczek była okropna. No, ale potem książka trafiła w moje łapki i w sumie nawet mi się spodobała xD I zajmuje teraz drugie miejsce w TOPce okładek z serii "Czerwona królowa" <3 xD
Przyznam Wam się szczerze, że tak jak Szklany miecz był nudny to Królewska klatka to jakaś masakra. Znaczy nie było też aż tak źle, ale denerwował mnie ciągły brak dialogów. Była ich naprawdę znikoma ilość. jednak jak już się pojawiały to był to naprawdę sztos. Zwłaszcza rozmowy z Mavenem. Po prostu jak z nim gadała to skakałam jak głupia, a jeśli nie było dialogów z jego udziałem to chciało mi się ryczeć :( Właśnie! Nie powiedziałam najistotniejszej kwestii: #TeamMaven <3
Co mi sie podobało to rozdziały prowadzone z kilku perspektyw. Najbardziej urzekła mnie ta z oczu Evangeline. Pozwoliła mi ją bliżej poznać i...polubić. A wiecie jak sobie ją wyobrażam? Jak Yennefer z wiedźmina xD
Niestety w tej części nie widziałam rozwoju autorki, a wręcz przeciwnie. Nie dość, że książka mnie aż tak nie ciekawiła to jeszcze w porównaniu do poprzednich części praktycznie nic mnie nie zaskoczyło. A końcówki to już w ogóle się spodziewałam od samego początku.
Tak więc ta cześć w porównaniu do poprzednich była dużo gorsza, jednak cały czas mam nadzieję, że autorka po prostu chciała jakoś doprowadzić do wydarzeń z czwartej części i w niej już będzie lepiej. Mimo, że aż tak zadowolona z "Królewskiej klatki" nie jestem to z niecierpliwością będę czekać na kolejną część i mam nadzieję, że pojawi się jak najszybciej i będzie dużo lepsza od tej części, bo królewska klatka to jakaś masakra

Podsumowując
Po przeczytaniu tych książek ponownie (królewskiej klatki po raz pierwszy xD) zauważyłam w nich więcej wad niż za pierwszym razem, jednak mimo to seria ta naprawdę mi się spodobała. Vicoria naprawdę świetnie sobie to wszystko obmyśliła i dopięła wszystko na ostatni guzik. Wykreowała wiele świetnych postaci (oprócz Mare -.- Ale Maven to wszystko wynagradza <3) Do tego bardzo często mnie zaskakiwała. I pomimo, że druga i trzecia część do najciekawszych nie należała to pochwalę się, że całą trylogię skończyłam szybciej niż moje trzy koleżanki sam trzeci tom, a zaczęłam dzień później B) Nawet jeśli sama historia was nie ciekawi to warto zaopatrzyć się w te książki chociażby dla okładek. Chociaż zachęcał również d przeczytania książek a nie tylko ich podziwiania xD Na pewno ci bardziej doświadczeni w krytykowaniu znaleźli by wiele błędów w tej trylogii, jednak ja osobiście znalazłam ich tylko tyle i ta seria naprawdę mi się podoba :)



A wy? Czytaliście już tę serię? Zamierzacie? Co o niej sądzicie? :D
Buziaki :*
  

33 komentarze:

  1. Mam pierwszą część, tylko jakoś zabrać się za nią nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie sie za nią zabierz, gdyż pierwsza część jest naprawdę ciekawa :D A jeśli już to zrobisz to mam nadzieję, że tobie ksiązka spodoba się równie mocno jak mi, a nawet bardziej. Czekam również na twoją opinię :)
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Ostatnio przez wszystkie recenzje, które czytałam mam wielką ochotę przeczytać tę trylogię. No i te oładki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie się za nią zabierz. Zdania są dość mocno podzielone, jednak mnie pierwsza część ogromnie się podobała i mam nadzieję, że tobie również przypadnie do gustu :D To prawda, okładki są niesamowite <3
      Buziaki :*

      Usuń
  3. czytałam pierwszą część, która była nawet ciekawa i a jej sprawą sięgnęłam również po drugi tom - po jakichś 60 stronach zrezygnowałam z lektury i nigdy nie dokończę trylogii, bo zwyczajnie zaczęła mnie nudzić. jeśli pierwsza część jest najlepsza to wiele nie straciłam. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że na tobie wywarła takie wrażenie :/ Mnie nudziła, ale nie aż tak. No, ale skoro drugi tom cię nie zaciekawił to szczerze wątpię by trzeci to zrobił :P
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Też z biegiem czasu dostrzegam wady w książkach, które kiedyś uważałam za jakieś wyżyny literatury :) dobrze, że ponowne spotkanie z tą serią mimo wszystko było satysfakcjonujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie :D Bardzo się cieszę, że i u mnie takie coś wystąpiło, bo teraz nie zachwalam każdej książki, a wychwytuję w niej wiele wad i zalet :)
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Czytałam pierwszy tom, jest świetny ♥ Reszty nie czytam, bo stwierdziłam, że najpierw zbiorę wszystkie tomy na półce obowiązkowo, przynajmniej 1 i 2 tom, bo okładki *.* Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! <3 Popieram! W sumie jak ci się tak nie śpieszy to możesz zaczekać od razu na 4 tom, by potem nie musieć długo czekać :P Oj tak, okładki są cudowne <3
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Jak na razie na pólce mam pierwszy tom jeszcze nietknięty ale mam nadziję że to się zmieni :)
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/06/pierworodna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam taką nadzieję :D
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Przeczytałam pierwszą część, zakończenie mnie również zaskoczyło, ale teraz nie mam ochoty sięgać po kontynuację. Może kiedyś zmienię zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, to prawda...zakończenie było zaskakujące :D Mam taką nadzieję :)
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Mam tylko tom pierwszy, ale nie zdobyłam się jeszcze na lekturę. Pojawiło się tyle hejtu na tę serię i te wszystkie zapożyczenia z innych serii, że skutecznie mnie to zniechęciło. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na tę serie polał się właśnie spory hejt :/ Moim zdaniem trochę bezpodstawny pod tym sensem,a le każdy myśli co innego :P Choć gdyby nie ten hejt to prawdopodobnie nigdy bym się za nią nie zabrała xD Mam nadzieję, że kiedyś jednak spróbujesz przeczytać 1 tom :D
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Ta seria nie pasuje w mój gust literacki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam wiele recenzji tej serii i jednak głównie trafiam na te złe, dlatego raczej nie zamierzam czytać. Ale to ciekawe, że za drugim czytaniem znalazłaś tu więcej wad :) Ciekawa jestem, jak ja bym odebrała swoje ulubione serie po raz drugi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, mam nadzieję, że kiedyś jednak się przełamiesz :D Spróbuj...ja osobiście cieszę się, że przeczytałam te serię po raz kolejny i odkryłam w niej wiele wad, bo to mi pokazało jak bardzo się rozwinęła pod względem gustu czytelniczego :) Tak więc szczerze polecam takie ponowne zabranie się za lekturę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Niestety nie spotkałam się z tą serią. W sumie to słyszę o nie pierwszy raz :) Swoją recenzją nawet mnie zachęciłaś do przeczytania chociaż jednej z nich.

    Korzystając z okazji, zapraszam na mojego lekko odświeżonego bloga po mojej długiej nieobecności. Już pojawił się pierwszy wpis :)

    Pozdrawiam!
    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Myślałam, że to nie możliwe xD W takim razie ogromnie się cieszę, że to ode mnie się o niej dowiedziałaś <3 Nawet nie wiesz jaką mi tym sprawiłaś radość :D <3
      Na pewno wpadnę, dziękuję za zaproszenie :*

      Usuń
  12. Niestety mnie pierwszy tom nie powalił i zatrzymałam się na nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( No niestety wszyscy mają różne gusta :D
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Zaraz po przeczytaniu "Czerwonej królowej", dałam tej książce aż 7/10. Teraz widzę, że nie zasługuje na tyle. Mimo wszystko, chcę przeczytać drugą, a może i trzecią część serii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po przeczytaniu tej książki dałabym jej chyba trochę więcej,a le teraz tak jak i ty wiem, że na tyle nie zasługuje i dałabym jej mniej jednak ile? Tego nie powiem, bo zawsze mam problem w ocenianiu w skali od 1 do 10 xD Jeśli to zrobisz to mam nadzieję, że tobie spodobają się bardziej niż mnie, choć nie były też aż tak złe :D
      Buziaki :*

      Usuń
  14. Uwielbiam tą serię i wszystkie tomy mam w domu. Po przeczytaniu trzeciej części czekam teraz tylko na czwarty tom, zgodnie z zapowiedzią autorki.
    Twoja recenzja spodobała mi się i to nie tylko dlatego, że recenzujesz jedne z moich ulubionych książek, ale dlatego, że potrafisz wciągnąć swoimi słowami.
    Pozdrawiam
    http://zaczytananinja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż tak nie powaliła, jednak również bardzo ją lubię :D
      Dziękuję za te przemiłe słowa <3
      Buziaki :*

      Usuń
  15. Dla mnie też pmdrugi tom był nudny momentami, ale nie tragiczny. Uważam, że autorka najlepsze trzyma na koniec i oby mnie nie zawiodła ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, bo jeśli okazałoby się, że 4 jest taka sama jak 3 to zdecydowanie znielubię tę serię :P
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę powieść, ale potem uznałam, że się wstrzymam do czasu, aż wszystkie tomy wyjdą w Polsce. I teraz nawet nie mam na tę serię czasu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, też tak czasem mam xD Mnie zbyt urzekł okładki, więc czekać nie mogłam xD W sumie zachęcam do przeczytania, ale z drugiej strony za wiele nie tracisz :/
      Buziaki :*

      Usuń
  17. Bardzo podobają mi się okładki tej serii, nawet zakupiłam już pierwszy jej tom, ale jakoś niestety nie mogę się za niego zabrać (może naczytałam się zbyt dużo niepochlebnych recenzji?). Cieszę się, że tobie chociaż w pewnym stopniu podobała się ta (na razie) trylogia. :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.