czwartek, 10 sierpnia 2017

Angielski Rozmówki na każdy wyjazd | Angielski nie taki trudny

Zanim przejdę do samej recenzji pragnę zaznaczyć, że wszystko co tu napiszę jest w 100 % prawdą. Nie mogę dać wam na to dowodu, ale musiałam to napisać, bo zazwyczaj z różnymi rzeczami w tym stylu jest tak, że gdy recenzja jest pozytywna, a książkę czy coś w tym stylu dostało się od wydawnictwa to mało się wierzy w słowa recenzenta. Ja nie mogę dać Wam stu procentowej pewności, że mówię prawdę, ale daję wam moje słowo. Jestem recenzentem z pasji, więc nie mogłabym was okłamać. Zwłaszcza, że ja również kiedyś stałam po przeciwnej stronie ekranu i nie wiedziałam czy takim recenzją ufać czy nie.

Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która nie umie angielskiego, mimo że tyle lat się stara. No niestety tak już to bywa z tymi językami.
Niedawno jednak natknęłam się na te właśnie rozmówki od wydawnictwa Edgar. A że współpracuję z tym wydawnictwem to postanowiłam, że je wezmę do recenzji i muszę przyznać, że się nie zawiodłam.
Przez tyle lat wbijano mi do głowy gramatykę. Jednak gdy przyjdzie co do czego i będę musiała rozmawiać to nie dogadam się z kimś mówiąc jak się tworzy czas Present Simple. Słówka to zdecydowanie najlepszy sposób nauki, a wyrażenia to już w ogóle. A to właśnie ma ta książka. Całą masę wyrażeń...bardzo pomocnych. Mówiących nam o tym jak rozmawiać i jak się dogadać. Mamy tutaj pełną paletę rozmówek...od tych w sklepie do tych na przystanku. Od tych na ulicy do tych w klubie sportowym. Dzięki tym słówka nie zginiecie, a na pewno będzie wręcz przeciwnie. Do tego ta książeczka jest bardzo malutka, więc będziecie mogli zabrać ją wszędzie i uczyć się w każdym miejscu, czy do niej zerknąć, jak czegoś zapomnicie :D Książka jest bardzo estetycznie wykonana. Każda strona podzielona jest na trzy kolumny. Wyraz po angielsku, polsku oraz to jak się go wymawia. Dzięki czemu przyda się nawet tym, którzy z danym językiem mają styczność po raz pierwszy :D Osobiście uważam, że ta pozycja jest warta uwagi, zwłaszcza, że nie kosztuje drogo. Angielski, angielskim, ale ja sama planuję niedługo zakupić sobie również takie rozmówki do nauki Norweskiego, Hiszpańskiego, Rosyjskiego i Francuskiego ;D Nie wiem czy wszystkie są już wydane, ale mam nadzieję, że będą :D Zdecydowanie Wam te rozmówki polecam. Jestem na tak, tak i jeszcze raz TAK! :D




Buziaki :*

Za książkę dziękuję wydawnictwu Edgar <3

4 komentarze:

  1. Takie rozmówki to naprawdę genialna sprawa. Jeżeli są wydane w języku francuskim to z chęcią zakupię, bo od niadawna uczę się tego języka :D

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uczyłam się w życiu 5 języków, ale nigdy nie nauczyłam się wykorzystywać do tego celu rozmówek. Fiszki, książki, audio - tak, ale rozmówki doprowadzały mnie zawsze do szału :)

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za tą recenzję! Bardzo mi się przyda taka książka do szlifowania angielskiego! Na pewno skorzystam! Zapraszam także na mojego bloga https://slodkiswiatmariki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobne z francuskiego, bardzo przydatne, jeśli człowiek starał się o 6 w liceum i mógł przyszpanować jakimiś bardziej wyrafinowanymi zdaniami, haha. Wszelkie takie rozmówki to super rzecz, nie ważne czy na wyjazdach czy w szkole. :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na "Mapę kości" / herbaciane recenzje

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.