niedziela, 11 czerwca 2017

Miły ogr Platte F. Clare | Nie taki ogr straszny jak go malują

Tytuł: Miły ogr                                                                               
Seria: Zły jednorożec
Tom: 3
Autor: Platte F. Clark
Wydawnictwo: CzyTam
Liczba stron: 376
Data wydania: 15 marca 2017
Kategoria: Fantastyka, komedia


*Bez Spoilerów!!!*

 
Zazwyczaj z 3 częściami serii jest tak, że są gorsze od początków i w tym przypadku nie było inaczej. Jednak o dziwo nie było tez aż tak źle. Przyznam się również do tego, że pod koniec książki w oku zakręciła mi się samotna łezka, ponieważ to już koniec tej niesamowitej trylogii <3

Jak zwykle autor nie zawiódł mnie pod względem różnorodności stworzeń. Takim zwierzyńcem (albo raczej stworzyńcem) nawet sam Albus Dumbledore by nie pogardził xD Pełna paleta barw...zombie kaczka, koszmarna klacz...a to dopiero początek.

Niejednokrotnie przy tej książce śmiałam się tak głośno, że aż mam przychodziła do mojego pokoju i pytała się mnie czy czymś się nie zakrztusiłam. Owszem pod tym sensem ta część w porównaniu do poprzednich jest troszkę uboga, jednak mimo to muszę szczerze przyznać, że świetnie się bawiłam.

Zauważyłam, że autor zrobił coś świetnego w jednej części i to zauważa, ponieważ wykorzystuje to również w następnych. Tak było m.in z kodeksem. Tutaj również pojawiło się wiele ciekawych i fascynujących stron z tej o to magicznej księgi. Autor powinien poważnie zastanowić się nad stworzeniem dodatku do całej serii w formie ilustrowanego kodeksu. To by było coś <3

Wcześniej pisałam, że książka jest mniej zabawna od poprzedniczek. Może wydawać się to wadą i owszem tak jest, jednak nie do końca. Ponieważ podczas czytania książki zauważyłam jak autor dorósł. Zmniejszył troszkę komedię w książce skupiając się na typowej fantastyce! Naprawdę świetnie to wszystko wykonał.

Przyznam się, że w niektórych momentach troszkę się nudziłam i nie miałam aż takiego zapału do czytania jak w poprzednich częściach, jednak mimo to nie mogę powiedzieć, że książka była zła. Cały czas coś mnie do niej ciągnęło i ciekawiło. Ta, wcześniej pisze, że nie miała zapału do czytania, a potem, że coś ją do niej ciągnęło...Magda przeczysz sama sobie. Ja to wiem, ale naprawdę mam takie odczucia xD Do tego zazwyczaj podczas czytania książek zapisuję sobie różne notatki w moim ślicznym różowym notesiku. A tutaj praktycznie w ogóle nie chciałam nic zapisywać. Cały czas tylko czytałam.

W tej części pojawiło się wiele nowych postaci. Jednak w tym punkcie nie chciałam skupić się na opisywaniu każdej z nich, a na tym co mnie w tych postaciach urzekło. Żadne z nich nie jest idealne. Każde z nich ma swoją wadę. Weźmy na to np. głównego bohatera. Nie jest to siłacz, z wyglądu przypominający boga. Wręcz przeciwnie. Do tego jest młody i nie ma tak, że mimo, że dopiero poznał co potrafi to już uratuje sam cały świat i w ogóle on sam stoczy walkę z miliardem potworów i jeszcze wyjdzie z tego bez żadnego zadrapania. Tutaj główny bohater czasem wątpi, czasem się smuci, a czasem ma wiarę większą niż nie jedna krowa (nie wiem skąd mi się wzięło to porównanie xD). Do tego każde z nich popełnia błędy. Ale myślą trzeźwo. Tak więc wtedy gdy jeden strzeli gafe, drugi go poprawia (zazwyczaj xD) Tak więc bohaterowie zdecydowanie na plus <3

Jednym z największych minusów w tej książce (którego nie wybaczę autorowi do końca życia) jest strasznie mała liczba scen z zombie kaczką. A właściwie ich praktyczny brak :( WHY????

Podsumowując:
3 Tom był troszkę gorszy od wcześniejszych, jednak mimo to go uwielbiam. Autor zdecydowanie dorósł pisarsko i pewne rzeczy które uwielbiałam zamienił na inne. Książka jest mniej zabawna, jednak bardziej fantastyczna. Do tego wspaniali bohaterowie. Zarówno ci nowi jak i starzy. Wiele cudownych magicznych stworzeń <3 DO tego jeszcze te cudowne okładki <3
Pewnie wiele osób z was nie będzie chciało sięgnąć po tę serię z powodu iż przeznaczona jest dla młodszych, jednak ja wam mówię: poważnie się zastanówcie, gdyż trylogia ta jest naprawdę świetna <3 I jeszcze to zakończenie....niby to koniec, a jednak nie do końca :D

Za egzemplarz recenzencki ogromnie dziękuję wydawnictwu CzyTam <3 <3 <3 

A wy? Czytaliście już tę trylogię? Zamierzacie? 

Buziaki :*

7 komentarzy:

  1. Ciekawe, nigdy nie miałam styczności z komedią i to jeszcze w pomieszaniu z fantastyką. Może kiedyś tak zupełnie dla relaksu sięgnę po tę trylogię :D

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiesz - znam tom pierwszy i mi na razie naprawdę wystarczy :) Choć w sumie... całą trylogię chętnie przyjęłabym na półkę, bo uroczo wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyka i do tego z takim humorem! Zdecydowanie to chcę!! Chociaż ja już odkąd zobaczyłam pierwszy tom to ciągle tylko chcę tą trylogię, a nic z tym nie robię xD No ale co tu zrobić skoro jeszcze tyle tytułów na mnie czeka... I kasy brak na to wszystko... Ale jak autor mógł pominąć zombie kaczkę! Ja ją kocham, po samej nazwie!!

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej trylogii, ale to chyba nie moje klimaty i raczej się nie skuszę. ;)
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka wygląda nieco przerażająco... Rzeczywiście ciekawe połączenie gatunkowe, chociaż wydaje mi się, że wcale nie takie nowatorskie, bo Pratchett też pisze niby-komedie osadzone w świecie Dysku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak patrze na okładkę i trochę mnie zniechęca ehheh ale możliwe, że dam jej szanse.
    Zapraszam serdecznie -- Lika

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej zdecydowanie nie moja bajka :) A takiej okładki to w życiu nie chciałabym na swojej półce :P

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.