środa, 29 marca 2017

Dwór mgieł i furii | Z buta wjeżdżam

Tytuł: Dówr mgieł i furii                                                        
Seria: Dwór cierni róż
Tom: 2
Autor: Sarah J. Mass
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 768
Data wydania: 11 stycznia 2016
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction

Bez spoilerów zarówno do pierwszej jak i drugiej części!!!

Pierwszy raz od bardzo...BAAAARDZO dawna, jest tak, że zaczynam recenzję po raz siódmy i nadal nie mogę się wysłowić, nie mogę nic napisać, a nawet jeśli już coś napiszę to wydaje się to albo sztywne, albo w ogóle nie oddające moich uczuć...to będzie trudne zadanie :/

Jak pisałam wcześniej ciężko pisać mi tę recenzję. Nigdy nie lubiłam i raczej nie polubię pisania recenzji kontynuacji serii. Dlaczego? Głównym powodem tego jest to iż większość rzeczy jakie chciałam o danej książce powiedzieć znajduje się już w recenzji poprzedniej części. A nie chcę się też powtarzać :/  No, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie.
I tak a pro po poprzedniej części...mam nadzieję, że już czytaliście jej recenzję. A jeśli nie to tutaj macie magiczny teleporter: Teleportacja

Niedawno miałam okazję przeczytać książkę "Dwór cierni i róż". Książkę, którą każdy się zachwyca. Ja pod tym względem od innych nie odstawałąm. Jednak po przeczytaniu drugiego tomu mogę ze szczerością przyznać, że przy drugim tomie pierwszy wymięka. ACOMAF wcisnął ACOTAR w ziemię. Nie on go nie wcisnął..on go wcisnął, zakopał i jeszcze posadził na nim kwiatuszek!

Kocham książki oparte na baśniach. Poprzednia część oparta była na jednej z moich ulubionych baśni "Piękna i bestia". Ta część natomiast oparta była na micie o Persefonie. I o ile poprzednia część pod tym względem była bardzo przewidywalna, tak tu miałam mniejsze wrażenie, że wszystkiego się domyślam. W prawdzie zakończenie (zaczęłam tak trochę od dupy strony xD)  gdzieś tam w mojej podświadomości przebiegało, mimo to wywołało we mnie pełną gamę emocji.

W tej części w porównaniu do poprzedniej części mamy dużo więcej scen erotycznych.
(Zauważyłam, że w tej części wszystko jest bardziej i więcej xD) Niektórym może się to podobać innym nie. Ja należę raczej do tej drugiej części. W prawdzie autorka opisywała to bardzo przyjemnie, nie było to wulgarne, jednak w fantastyce wolała bym czytać o przygodach, a nie chędożeniu się bohaterów :P

Muszę przyznać, że Feyra zastosowała się do moich rad z poprzedniego postu. W prawdzie nie całkiem, ale ważne że choć trochę. Nie walczyła tylko łukiem, ale również i inną bronią. Znaczy walczyła...ona właściwie z nią tylko trenowała. Ale ważne, że cokolwiek z tym robiła xD

MAPKA!!!! Nie mogło zabraknąć o niej oddzielnego punktu <3 Ogromnie uwielbiam takie dodatki. A co lepsze w tej serii są tak fajnie robione, że co część są coraz bardziej rozbudowywane. W sensie wielkość i w ogóle są takie same, ale dodawane są nowe lokacje.

Przejdźmy może do jednej z rzeczy, które od poprzedniej części zmieniły się najbardziej...postacie!
To co Sarah J. mass zrobiła z nimi w tej części to jakaś porażka!!!
-Tamlinku kochany, nie bierz tego do siebie, ale w tej chwili mam ochotę powiesić cię za jaja! Wredny egoisto, samolubie, głąbie....Grrrrr. Nie wierzę, ze kiedyś mogłam go lubić ;.; Jeszcze najgorsze jest to, że nie ma tak naprawdę żadnego wytłumaczenia tego co zrobił. W ogóle nie przejmuje się uczuciami Feyry, traktuje ją jak powietrze i zabawkę. Nie zastanowi się czy może jego partnerka nie potrzebuje porozmawiać o tym co stało się w poprzednim tomie i o męczących ją koszmarach. Nic tylko powiesić drania!
-Lucien przez ciebie natomiast krwawi mi serce. Była to jedna z moich ulubionych postaci w poprzedniej części. A teraz..jedyne określenie jakie dla niego mam to przydupas Tamlina. Ciągle liczę, że to co się z nim stało to jedna wielka pomyłka.
-Feyra...nie wiem co o niej sądzić. W tej części zdecydowanie bardziej mnie denerwowała, jednak też wielkie brawa dla autorki jakie zmiany w niej zaprowadziła. Po zdarzeniach z poprzedniego tomu Feyra zamknęła się w sobie i podupadła na duchu. Ma wiele przemyśleń i rozterek. Bardzo podoba mi się to, że Sarah nie zamknęła tej sprawy od tak tylko sprawiła, że stała się bardziej prawdziwa, właśnie przez zachowanie Feyry.
Ci na górze to jedni z główniejszych postaci poprzedniego tomu. Mamy jednak również garstkę nowych bohaterów, którzy...WOW. Po prostu WOW! Mor, Amrena, Kasjan, Azriel...oni wszyscy stanowili tak świetne dopełnienie całej książki! Bez nich to już nie byłoby to samo <3 Mor lubiąca zabawy, Kasjan głupkowaty żartowniś, Azriel tajemniczy (jezu jak jakiś przydomek dla cesarza XD) i Amrena złośliwa xDDD
Jednak najlepsze zostawiłam na koniec...Ryszard to znaczy Rhysand <3 <3 <3 <3 To cudo nad cudy. Łapy precz od niego, bo rybkami poszczuję! Brak mi słów by opisać jaki jest cudowny i jaka mnie przez niego depresja dopadła...bo w końcu takiego ze świecą szukać, i by mi życia nie starczyło na szukanie kogoś takiego w realu. Ale nic więcej nie mówię, bo sami musicie odkryć jaki jest cudowny, a nawet jeśli sama bym wam chciała o nim opowiedzieć to...żadne słowa go nie opiszą <3

Dobra, jak zwykle rozpisałam się o postaciach. Czas najwyższy przejść do dalszej części xD

Zakochałam się w kreacji świata <3  Już pomijam całą resztę, ale dwór nocy był tak niesamowicie zrobiony, że po prostu, jak gdzieś na wakacje to tylko tam <3


Książkę można w sumie podzielić na trzy części. W pierwszej (jakieś 200 stron) dzieje się bardzo mało. Dopiero jesteśmy wprowadzeni  w akcję i te wszystkie problemy. Jednak, żeby nie było! To, że mało się dziej nie znaczy, że jest nudno. O nie! Tak nie jest moi drodzy. Druga część (czyli kolejne 200 stron) akcja się rozwija dość mocno. Pojawiają się pierwsze problemy, pierwsze walki. Przez całą trzecią część akcja pędzi jak pendolino i nie zatrzyma się ani na chwilę.

Niestety w książce brakowało mi porządnych przypomnień o rzeczach dziejących się w poprzednim tomie. Te ważniejsze raczej pamiętamy, ale w późniejszym momencie pojawiają się pewne imiona które grały ważną rolę w poprzedniej części i ja kompletnie nie pamiętałam kto jest kim. Z Ulą cały czas się nad tym zastanawiałyśmy i do tej pory chyba tego nie rozgryzłam XD

Ogromnym plusem dla mnie jest to, że książka tym razem nie skupia się aż tak na miłości. W prawdzie ona się pojawia, ale jest tak delikatna i niewinna, że aż jej nie widać. Z jednej strony się ciesze, bo książka skupia się bardziej na akcji i przygodnie, ale z drugiej strony tu ta miłość jest tak przedstawiona, że tylko chce się o niej czytać <3

Bardzo podoba mi się to, że autorka nie zrobiła  z tego niewinnej lekturki gdzie mamy jeden wątek i cały czas tylko on jest ważny. Tutaj mamy wielowątkową fabułę, ale zrobioną w taki sposób, że nikt się przy niej nie pogubi. Zwłaszcza podobała mi się końcówka związana z siostrami Feyry. Nie będę spoilerować, ale ci co czytali myślę, że się domyślają o co mi chodzi <3 Do tego oprócz tych głównych walk i problemów, nieraz mamy przedstawione misje poboczne. Troszkę jak w grach (ostatnio za często porównuję książki do gier xD) Dajmy na to np. takiego Skyrima, mamy tam jedną główną misję związaną ze smoczym dziecięciem,a le co jakiś czas jakiś villager da nam misję poboczną, dodatkowego questa. Tu było podobnie, może nie było tego za dużo, ale jednak było, więc jestem prze szczęśliwa :D

Książka zakończyła się w taki sposób, że już wariuję i pomimo iż skończyłam tę książkę jakieś 3 tygodnie temu to nadal mam ją w głowie. Po prostu zwariuję jeśli zaraz nie dostanę trzeciej części.

Podsumowując:
Pisałam tę recenzję kilka godzin, a i tak mam wrażenie, że wyszła kiepsko, chaotycznie i zamiast was do niej zachęcić to was zniechęciłam. Tak więc w tym momencie zapominacie o wszystkim co pisałam wcześniej i skupiacie się na tych słowach: Musicie przeczytać tę książkę! Jest po prostu niesamowita i jeśli ją sobie odpuścicie to popełnicie jedne z największych błędów życiowych. Nawet jeśli nie podobała Wam się poprzednia część to uwierzcie mi różnica między nimi to jak niebo i ziemia. Gwarantuję, że ta przypadnie Wam do gustu, będziecie nią zachwyceni. Ta książka zdecydowanie trafia na listę jednych z moich najukochańszych pozycji <3 I to wchodzi na podium w tylu: "z buta wjeżdżam" 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Uroboros <3
 Czytaliście pierwszą oraz drugą część? Co o nich sądzicie? A może dopiero zamierzacie? :D

Buziaki :*

25 komentarzy:

  1. No ta seria jest bardzo znana. Ale jakoś nie jestem przekonana. Mimo różnych opinii.
    Pozdrawiam i zapraszam polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jest :D Mam nadzieję, że kiedyś się jednak przekonasz, bo książka naprawdę warta uwagi :)
      Buziaki :*

      Usuń
  2. To jakiś znak! Wszędzie przewija się ta seria i jak mam jej nie przeczytać? Czas najwyższy udać się do empiku i zdobyć to, co najwidoczniej jest przeznaczeniem i co muszę przeczytać!

    aga-zaczytana,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znak? Że drogowy? xD Nie dziwię się, bo ostatnio jest bardzo popularna :D No właśnie nie wiem, dlatego zabieraj się za nią jak najszybciej!
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Uwielbiam, po porstu uwielbiam <3
    Ale, Kochana Rhys jest już mój, więc... :D Troszkę się spóźniłaś, już go zaklepałam <3
    Co do bohaterów z wszystkim się zgadzam i Lucien i Tamlin i ta cała, jak ja to mówię "paczka Rhysa" zupełnie myślisz jak ja, ale Feyra... Ja ją bardzo lubię :D
    Nie wiem co ty tam jeszcze pisałaś, same ochy i achy chyba. Aaa sceny erotyczne - zgadzam się! To znaczy ja w ogóle takich scen nie lubię i nawet nie czytało mi sie tego przyjemnie, więc dla mnie zdecydowanie na nie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Me too! #wcalenieszpanujęangielskim XD
      Nie ma! Ja go pierwsza zaklepałam! Nawet na dowód mam gdzieś komentarz...tylko teraz będę musiała go znaleźć XD
      Cieszę się, że ze scenami erotycznymi się ze mną zgadzam, bo widzę że wiele osób je uwielbia, a mnie trochę odstraszały :/
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Już dawno jestem po lekturze. Trochę dziwnie się czuję gdy czytam recenzję drugiej części, bo sama przeczytałam ją w zeszłe wakacje i mam teraz uczucie, że cofam się w czasie. Mimo wszystko mam bardzo dobre zdanie o książce. jest kilka rzeczy, które mi w niej przeszkadzają jednak i tak zawsze na koniec dla powiem, że była świetna.

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje to swego rodzaju wehikuły czasu...ciekawe określenie xD Mnie książka zachwyciła :D Oczywiście, ja również do czegoś tam się doczepiłam, ale koniec kńców książka bardzo mi się podobała :)
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Recenzja wyszła ci świetna :D Miałam tak samo - też nie potrafiłam się zebrać i napisać recenzji tak, żeby to jakoś miało te ręce i nogi xD A Rhysand jest mój! :D Ale tak ogólnie to podpisuję się pod ta recenzją, myślę dokładnie tak samo <3 awbwaghg aż się boję, co Sarah szykuje w trzecim tomie :O Bo jeżeli ACOWAR miałby wcisnąć ACOMAF w ziemię itd. (Idealnie to ujęłaś :D) to ja tego chyba nie strzymam :D

    Pozdrowionka!
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Ja nw co ze mną teraz było nie tak. Już dawno nie miałam nic takiego! Dosłownie przez kilka godzin siedziałam przed tym komputerem i nie mogłam słowa napisać!
      Nie ma! On jest mój! Oj ja też! Skoro pierwszy tom był świetny, drugi jeszcze lepszy, to ja nie wiem jaki ten będzie! Mam nadzieję, że się nie zawiodę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Świetna recenzja! Niestety nie zamierzam sięgnąć po tę książkę, ponieważ zawiodłam się na pierwszym tomie. No cóż, bywa, że wszystkim się podoba, a mnie akurat nie :) Szkoda, że troszkę omija mnie szał na Maas. Jednakże cieszę się, że Tobie przypadła do gustu :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Miasta niebiańskiego ognia"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Szkoda :( Mam nadzieję, jednak, że kiedyś zmienisz zdanie, gdyż druga część jest dużo lepsza od jedynki!
      Każdy ma inny gust, więc wiadomo, że nie ma rzeczy, która spodoba się każdemu :D
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Jeszcze nie czytałam, ale przymierzam się i przymierzam do całej serii. Może w końcu mi się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie przymierzaj sie tylko w końcu ją przeczytaj! Mam nadzieję :D
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Kocham tę książkę całym serduchem, a Rhys jest mój i jestem okropnie zazdrosna nawet kiedy o nim piszesz :D Co ta książka ze mną zrobiła...
    Masz rację, pierwsza część przy drugiej wypada blado, jednak i tak mega mi się podobała. Jeśli chodzi o sceny seksu, to ja byłam nimi zachywcona i nie wiem, co ma na to wpływ, ale sceny seksu są zawsze lepsze w fantastyce niż w innych książkach... tutaj to już autorka przeszła samą siebie, świetne były XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Nie! On jest mój!
      Mi również! Jeju nie mogę napisać teraz nic konstruktywnego tylko się zgadzać XD Ogólnie porównując do innych książek były świetne, ale i tak nie przypadły mi do gustu :P
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Totalnie przepraszam, bo od razu się przyznam, że przeleciałam tylko wzrokiem, ale to wszystko przez to, że w czwartek przybyła paczuszka z tą książką i już nie mogę się doczekać aż zacznę przygodę z tą serią! :D Ale widzę, że jesteś zadowolona z książki, więc mam wielką nadzieję, że i ja będę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak śmiesz? To niedopuszczalne! Ja tu się męczę i pisze tę recenzję a ty jej nie czytasz?!?!?! Nie no żartuję xD Spóźniony prima aprilis!!! xD
      Mam nadzieję, że książka spodoba ci się tak mocno jak mnie :D
      Buziaki :*

      Usuń
  10. Przeczytam - jasne, że przeczytam.. zwłaszcza, że pierwszy tom był cudowny <3
    No i RYSZARD (przepraszam - Rhysand) - nie mogłam się powstrzymać :D
    Uwielbiam tą autorkę, tą historię, ten świat, bohaterów..
    CUDOWNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam taką nadzieję! :D
      Hah, nie dziwię ci się >.< :D
      Zgadzam się z tobą w stu procentach! Książka jest niesamowita! Musisz jak najszybciej się za nią zabrać, bo jest dużo lepsza od poprzedniczki!
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Nie czytałam dokładnie całej recenzji, bo bałam się że natknę się na spoilery. Pierwszy tom, jak i ten czekają już na mojej półce, ale mam tyle nauki i nie mogę się za to zabrać i moje serce cierpi z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja teraz jestem na siebie zła bo nabrałam recenzenckich i chociaż bardzo bardzo bardzo chcę ACOMAF czytać to żywcem nie mam kiedy ;( :(

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z tą recenzją, co do słowa (no może tylko mi nie przeszkadzał brak przypomnienia wydarzeń, które działy się w poprzednim tomie, ale ja czytałam obie części w niewielkim odstępie czasu, więc może tak tego nie odczułam).
    Ogólnie to Tamlina chciałam ukatrupić, Luciena zrzucić ze skarpy-nie zawładnął moim sercem w poprzednim tomie i wnioskuję, że ACOMAF jakieś mordercze uczucia we mnie obudził no ale, cóż poradzić. Za to Mor, Amrenę, Kasjan, Azriela i Rhysanda oczywiście kocham całym sercem i mogłabym o tych postaciach czytać w kółko i kółko ♥♥ Podobno "Dwory..." mają być trylogią i potem jakieś nowelki mają być czy coś, więc liczę, że te nowelki właśnie będą o życiu Kasjana, Mor itd. :D

    Buziaki :*
    Zapraszam na konkurs: bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz większą mam chęć na zapoznanie się z tą serią, tyle pozytywnych opinii o niej czytam, szykuje się wspaniała przygoda czytelnicza. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro tak mocno zachęcasz - na pewno przeczytam, ale dopiero jak pojawi się w bibliotece, ewentualnie jeśli trafię na wersję elektroniczną :)

    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.