wtorek, 14 lutego 2017

Wyspa X | galaretki, kurczaki, polędwica...do stołu podano!

Tytuł: Wyspa X                                                              
Seria: Wyspa X
Tom: 1
Autor: Marysia Krasowska
Wydawnictwo: Edytorial
Liczba stron: 339
Data wydania: 15 czerwca 2015
Kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyka

Muszę przyznać, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego po tej książce. Czy to dobrze? Przekonajcie się sami...

Na wstępie wspomnę tylko...miałam dodawać posty codziennie, by  w końcu nadrobić te recenzje które mi zostały (czyt. 4), jednak nie chciałam też tak wam głowy zawracać, więc dodaję dziś xD A co z innymi recenzjami będzie to zobaczymy XD I od razu ostrzegam, że ta recenzja jest bardzo chaotyczna :)
Niedawno napisała do mnie autorka: Marysia Krasowska czy nie zechciała bym zrecenzować jej książki. Z racji iż od dawna mnie ciekawiła, postanowiłam się zgodzić :D Jednak niestety dostałam od Marysi książkę w formie pdf, a z racji iż za takową nie przepadam postanowiłam już ten jeden raz zakupić sobie samej :D

Opis
Główna bohaterka - dwunastoletnia Summer jest światowej sławy aktorką. Występuje u boku wielkich sław i zarabia miliony. Właśnie jest w trakcie lotu do Australii by zagrać w nowej niesamowitej produkcji, gdy niespodziewanie samolot w którym się znajduje zaczyna...znikać! Summer wyskakuje ze spadającego samolotu przy pomocy tajemniczego nieznajomego. Nie wpada jednak do wody, a na twardą powierzchnię i mdleje. Po odzyskaniu świadomości odkrywa, że wraz z trzynastoletnim mechanikiem, oraz dziewięcioletnią dziewczynką z niespotykanie wysokim IQ utknęła na tajemniczej wyspie. Kiedy zaczynają sie dziać dziwne rzeczy Summer odkrywa, że ma moc.

Jednak to nie koniec niespodzianek...
 
Recenzja
Książka ta wzbudziła we mnie tyle emocji. Cały czas miałam coś do powiedzenia przy czytaniu jej, przez co mam pełne zapiski do recenzji. Po raz pierwszy będę pisać opinię właśnie z takimi zapiskami, a nie tak no wiecie...z pamięci (?xD) tak więc mam nadzieję, że ta recenzja mi wyjdzie xD

Kurcze nie wiem jak zacząć...po prostu przejdę do pierwszych punktów XD

Pierwszą rzeczą o której warto wspomnieć jest to iż główna bohaterka czasami...powtarzam CZASAMI...zwraca się bezpośrednio do nas. Nie dzieje się to często. Praktycznie w ogóle, jednak te około pięć razy się zdarzyło. I jest to dość odczuwalny zabieg. Moim zdaniem jest to ogromny plus, gdyż no fajnie jest jak czytacie, czytacie, czytacie, a tu nagle: "Wiecie", "Wyobraźcie sobie" itp Bardzo to umiliło mi czytanie, bo poczułam się jak bym była częścią książki :D

Uwaga! Uwaga!
Panie! Panowie i kury!
Zapraszamy na rozdanie Oskarów, nagród Guinnessa czy jeszcze innych cosiów xD
Książka "Wyspa X" autorstwa Marysi Krasowskiej otrzymuje nagrodę za pierwszą książkową postać, która wkurzyła MNIE!
Tak! W końcu nadszedł ten wiekopomny moment. A uwierzcie mi, taka bohaterka to ogromny wyczyn. Jak zawsze czytam czyjeś opinie, recenzje, czy w ogóle z kimś gadam o książce i ta osoba mówi jak ta postać ją wkurzała, to ja się dziwię, jak w ogóle można być złym na książkową postać. A proszę, właśnie sama tego doświadczyłam XD Znaczy nie było to też takie wściekanie się, że teraz Summer (główna bohaterka) jest moim wrogiem i w ogóle Grabić! Zabić! Zalegalizować! Broń boże. Po prostu pod czas czytania jak działy się pewne rzeczy to byłam zła na główną bohaterkę :P Ale o co chodzi? Nasza główna bohaterka ma 12 lat, ale co tam! W sytuacjach krytycznych (czyt. może połamać wszystkie kończyny, utonąć...ZABIĆ SIĘ!) ona zawsze zachowuje spokój i opanowanie. I w ogóle zawsze znajdzie wyjście z jakiejś sytuacji. No błagam was!!! Ona ma 12 lat! Już nie pamiętam dokładnie jakie to przypadki były, ale taki przykład od czapy podam XD Na przykład utknęliście w łodzi podwodnej (oczywiście będąc pod wodą XD) i do środka wlewa wam się woda. Co tam! Wszyscy panikują, możecie umrzeć, ale ona wszystkich uspokoi, znajdzie wyjście z sytuacji, a i do tego zdąży zrobić wszystkim herbatkę XD Słuchajcie ja rozumiem...fajnie jak jakaś bohaterka jest silna i nie płacze z byle czego...no, ale ona ma 12 lat!!!!!! No, ale dobrze! Już się nie wściekajmy! xD Na szczęście nie działo się to też, aż tak często :P

Jednak to nie jest koniec złoszczenia się XD
Tym razem kolejne wonty do głównej bohaterki xD Tym razem kwestia urodowa. Wyobraźcie sobie, że przed chwilą byliście o włos od śmierci. Ale wam się udało! O czym byście pierwszym pomyśleli? O szczęściu jakie macie? O tym czy ktoś nie ucierpiał? O tym jak zapobiec kolejnej katastrofie? Ja też! Ale zgadnijcie o czym myśli nasza główna bohaterka? O tym jak okropnie musi teraz wyglądać!!! Z jednej strony jest to strasznie wkurzające, ale domyślam się iż autorce chodziło bardziej o zabieg humorystyczny. No i to jej się całkiem udało. Bo tu niby się złościłam, ale zaraz potem cicho rechotałam.

Tak...z racji iż ta recenzja jak pisałam wcześniej jest z moimi uwagami, które pisałam podczas czytania to będę się czepiać i zachwalać nawet najmniejszych szczegółów...to źle XD

Teraz przejdźmy na chwilę na większe szczegóły :P
Musze przyznać, że autorka ma bardzo miły i przystępny styl pisania. Jej język jest prosty i przyjemny dla oka. W ogóle książka napisana jest tak, że czytelnik (przynajmniej ja) ma ochotę czytać tę książkę.
Każdy rozdział zakończony jest w takim momencie, że chcemy dowiedzieć się co będzie dalej. Książkę czyta się szybko i przyjemnie.

W ogóle bardzo dziwiło mnie to...jedną z naszej trójki głównych bohaterów jest Lily, która niby ma zaskakująco wysokie IQ. Ale ja się dziwię jak. Znaczy, rozumiem, że to jest możliwe, ale chodzi mi o to, że przez całą książkę Lily nie mówiła nic aż tak mądrego. Mam wrażenie, że autorka chciała jedynie jej wiedzę pokazać w sposób taki iż napisze w opisie, ze dziewczynka ma IQ oraz nieraz Lily coś powiedziała (coś zwykłego), a Summer zaczęła gada: O boże! Lily! Ty masz dopiero 9 lat, a już taka mądra jesteś! XD No muszę przyznać, ze to mnie całkiem śmieszyło xD

Właśnie! Trzeba wspomnieć o tym iż ta książka jest całkiem zabawna. Może nie śmiałam się cały czas czy coś w tym guście, ale co jakiś czas autorka umiała wpleść jakieś zabawne uwagi.

GALARETKA!!!!! Spokojnie! Nie wspominam tu o tym tak totalnie od czapy. Ta galaretowata maź ma ogromny związek z fabułą. Nie powiem wam o co dokładnie chodzi, ale uwierzcie mi to jest cacuszko XD

Chciała bym wam wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, ale nie mogę, bo niby zbyt wielki spoiler to nie jest,a le lepiej abyście wszyscy sami to odkryli. Jednak muszę przyznać, że autorka wymyśliła bardzo ciekawy budynek. Tylko tyle wam powiem. No i jeszcze to, że sama bym to chciała mieć <3

Nie ma tu miłości!!!!!!!!!!!! Dla niektórych to wada, dla innych zaleta. Dla mnie zdecydowanie to drugie. Przez to nie mamy cały czas gadane o tym: Boże jaki on jest słodki! Wcale go nie kocham! Bla bla bla... Ale za to mamy tu pokaz niesamowitej przyjaźni.

Summer jest strasznym głodomorem! Zżera wszystko jak leci, a potem jeszcze zwala całą winę na Jacka, że niby on tyle je. Jedyne co mi do szczęścia brakowało to to, by Summer po zjedzeniu kilograma naleśników zaczęła gadać jaka to ona nie jest gruba xD

Xander!!!!!!!!!!!! Xander!!!!!!!!!!!!!! Xander!!!!!!!! Jezu, kocham go! <3 xD To jest taki robot i on tak rozwalał system! Jego wypowiedzi czasem mnie naprawdę dobijały :D

Jak pisałam wcześniej, kiedyś myślałam, że ta książka to zupełnie coś innego. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej nie. Bo myślałam, że to będzie bardziej taka książka o typowym survivalu i przetrwaniu, ale takim realnym! A dostałam coś podobnego, tyle że na zasadzie przetrwania z mocami i magią. Spodziewałam się tej pierwszej opcji, ale ta druga w sumie też nie była zła :D Bardzo ciekawie wymyślona fabuła i w ogóle :)

Kolejnym plusem jest to, że książka jest całkiem zaskakująca. Nie miałam jakiś momentów w stylu załamania bo kompletnie nie spodziewałam się, że to się stanie, ale od czasu do czasu miałam lekkie zdziwienie :D

Co jakiś czas co dziwne były zawahania czasowe...chodzi mi o to, że tu niby minął miesiąc, tu nagle coś trzy, tu znowu miesiąc. No i to czasem potrafiło zdenerwować i namieszać w głowie :P

Ponarzekałam wam wcześniej o tych bohaterach, ale to były takie pojedyncze uwagi. Ogólnie rzecz biorąc całkiem bohaterów polubiłam. Każdy z nich miał własny charakter. Najbardziej z nich wszystkich zdecydowanie do sympatii przypadła mi Lily. Była taka słodziutka i w ogóle <3

Podsumowując
Napisałam w tej recenzji wiele wad oraz zalet. Ale podsumowując książka ta bardzo mi się spodobała. Była ciekawa oraz przyjemnie się ją czytało. Autorka ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania. Nieraz mnie zaskoczyła. Fabuła jest ciekawa i dobrze przemyślana. Może nie jest to nie wiadomo jak  dopracowana książka, ale jest za to lekka i przyjemna.  Na pewno będzie ciekawą odskocznia od cięższych pozycji. Nie warto zniechęcać się do niej również tym iż naszymi głównymi bohaterami są dzieci, gdyż swoją inteligencją, umiejętnościami oraz charakterem nie raz pokazują nam, że nimi nie są :D Koniec końców, książka bardzo ciekawa i z wielką chęcią mogę ją wam polecić :D

72. Dlaczego w lodówce nie ma polędwicy ani kaszanki?
Uszczypnęłam się, ponieważ byłam pewna, że to wszystko jest snem, najbardziej pokręconym snem, jaki miałam w swoim życiu. Nawet koszmar, w którym zostałam porwana traktorem i zmuszona do produkcji dżemów z kotów, wydawał się bardziej realny.
 -Lily? Mogę cię o coś zapytać?       
- Właśnie to zrobiłaś
 -(...) Jack ty masz trzynaście lat!                   
- Serio? Nie wiedziałem 
Chętnie wysłała bym jego wynalazcy kwiaty i bombonierkę, niestety, adres kolesia był na cmentarzu już od kilku tysiącleci. Może wyślę mu chryzantemy. 
Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła

Na końcu wspomnę jeszcze tylko iż te książkę jak na razie możecie zakupić tylko na allegro.
Tutaj macie link do aukcji: Kliknij mnie!

Za książkę ogromnie dziękuję autorce Marysi Krasowskiej <3


A wy czytaliście tę książkę? Zamierzacie? A może nie?
A pro po wyspy X jak byście mogli zabrać na taką wyspę tylko trzy książki, jakie by one były? :D

Buziole :* Takie soczyste xD

18 komentarzy:

  1. Jak lubisz takie zabiegi to weź sobie kup Imagine; tam wszystko jest pisane w formie Ty robisz, Ty poszłaś, Ty go pocałowałaś. To musi być dopiero ciekawe!
    Grabić! Zabić! Zalegalizować! - to dość dziwny zestaw słów. To ostatnie kojarzy mi się tylko z narkotykami :x :')
    Kurde, ja mam piętnaście, a jak wyskoczy mi pies zza zakrętu to zaczynam się denerwować :p
    trzy książki? Grę o Tron, Małe życie i jeszcze jakąś cegłę, bo a) może posłużyć do samoobrony, b) jak skończę to zapomnę co było na początku :D

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że tak wszystko?! Nie wiem czy bym dała rade xD
      A ja tam nie wiem...kiedyś usłyszałam takie krzyczenie i mi się spodobało XD
      No właśnie...a tu paczaj! 12 lat a by w stroju baletnicy, tanecznym krokiem uratowała wszystkich przed apokalipsą zombie xD
      Hah, dobry patent xD
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Też lubię takie bezpośrednie zwracanie się do czytelnika. To jest takie... Miłe? xD
    Mam nadzieję, że kiedys uda mi się sięgnąć po tą pozycję bo może nie oczekuję od niej czegoś super, ale jestem po prostu ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D I bardziej można się wczuć w atmosferę i historię :)
      Świetne podejście :D A ja szczerze polecam, bo książka naprawdę ciekawa :D
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Oj, jestem już zdecydowanie za stara na takie książki. Zupełnie nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest się na nic za starym :D Ale skoro tak mówisz nie będę cię na siłę namawiać :)
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Jak mówiłam - tak jestem! :D
    O kurczaki, ile wykrzykników w tym poście! Madzia, czyś ty oszalała? XDD
    Co prawda, to prawda. Powaga głównej bohaterki była nieszczególnie 'normalna'. A Lily w sumie denerwowała mnie chyba najbardziej z całej tej ekipy xD
    Brak miłości = biere w ciemno xD A, że już to czytałam, to inna sprawa xD
    Xander powalił mnie na kolana XD
    Buziaki!

    Osobisty ósmy księżyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D
      Hmmm...w sumie trochę ich jest. Poniosło mnie xD Ja?! OSzaleć?! Gdzież by znowu? XD
      Serio? Dla mnie była całkiem słodka :D
      No, sprawa jest skomplikowana teraz xD
      Zdecydowanie :D
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Przyznam, że nie czytałam jeszcze książki pisanej w taki sposób. Najdziwniej jak do tej pory pisze dla mnie Murakami "(...) - powiedziała ona"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O joj ;.; Faktycznie dziwnie...wątpię żebym zdzierżyła taką książkę :P
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Masz rację, to była niebywale chaotyczna opinia xD
    Ja na tego typu książki jestem za stara. Już za stara jestem, gdy bohater ma 16 lat, ale nadal wytrwale czytam takie powieści. Ciekawe kiedy trafi mnie szlag? No cóż, pewnie jak umrę na zawał to i tak napiszę o tym na blogu.
    Bosz, nienawidzę takich bohaterek. Jestem lekko nerwową osobą i gdy czytam o takich zachowaniach to nóż mi się w kieszeni otwiera. Maczuga. Albo bazuka. Nie, czekaj, maczugi to chyba przyrządy jednoczęściowe, prawda? Wiec nie mogą się otwierać?
    No tak, ja i te moje dygresje. Aha, jeżeli dygresje to wiadomo. Jace <333333
    Ochy, achy, milion serduszek, tęskne spojrzenia w stronę nieba, milion serduszek, westchnięcie. Koniec jarania.
    Buziaki :*
    Kasia z Kasi recenzje książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz xD
      #Typowe xD
      Może to jakaś nowoczesna maczuga? XD
      Szybko poszło xD
      Buziaki :*

      Usuń
  7. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. W tej ksiązce nie ma miłości!? o dziwo, ale heh rzeczywiscie niekiedy takie teksty jak ''wcale go nie kocham'' albo ''nigdy go nie pokocham'' potrafię nieźle drażnić, tak czy siak, prawie wszystkie ksiazki, ktore wybieram maja wątki milosne, nic na to nie poradze:D Słyszałam o ''Wyspie X'' wydaje mi sie nawet, ze jego autorka jest ta Marysia, ktora prowadzi kanal na youtube ale nie jestem pewna, w kazdym badz razie chetnie bym ja przeczytala i moze zrobie to w przyszlosci, o ile natkne sie na nia w bibliotece. Bardzo ciekawie ja opisalas, wiesz? świetnie sie czytalo! :)
    Pozdrawiam!:) i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no nie ma :D U mnie niestety jest tak samo :P Takie teksty ogromnie mnie drażnią, jednak heloł! Jestem dziewczyną, więc lubię miłość xD No i gdzieś tam w dole serduszka mam nadzieję, że w końcu pojawi się taka dobra i porządna miłość w jakiejś książce :D
      Tak! Zgadłaś! To ona :D
      Bardzo się cieszę :) O jeju, dziękuję <3 Bardzo mi miło :D
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Słyszałam o książce i nawet miałam w planach ją przeczytać. O książce nie wiedziałam nic,teraz wiem tylko tyle ile jest w twojej recenzji. Raczej po nią nie sięgnę bo wydaje mi się trochę schematyczna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ;( Ale zmuszać cię do niej na siłę nie będę :D
      Buziaki :*

      Usuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.