niedziela, 12 lutego 2017

Łowca 4 żywiołów | A ty jakim żywiołem władasz?

Tytuł: Łowca czterech żywiołów                                         
Seria: Legenda o Seantrze
Tom: 1
Autor: Agata Adamska
Wydawnictwo: Novae res
Liczba stron: 336
Data wydania: 16 sierpnia 2016
Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction

Już dość dawno nie dodawałam żadnych postów (teraz czas na bezsensowne tłumaczenie się) ale wiecie, ferie więc trzeba się troszku w szkole postarać, nic mi się jeszcze na dodatek robić nie chciało...bla bla bla! Ale spokojnie już jestem! Mam jeszcze troszkę recenzji do nadrobienia dlatego by mieć je już z głowy jeszcze przed wyjazdem w góry, będę się starała dodawać teraz posty z nimi codziennie i zobaczymy jak mi to wyjdzie :D Bo naprawdę chcę je już dodać. Na dodatek niedawno przyszła mi jeszcze jedna książka do recenzji i bardzo chcę ją zacząć czytać, ale najpierw trza dodać pozostałe recki by móc potem na bieżąco dodawać nowe. No ale cóż. Jak mówiłam będę się teraz starała dodawać wszystkie zaległe opinie codziennie i zobaczymy jak mi to wyjdzie :D Ale już bez większego przedłużania przejdźmy do recenzji książki "Łowca czterech żywiołów"...

Opis:
Książka rozpoczyna się w dzień, gdy Aeryla idzie na test predyspozycji magicznych. jest przekonana, że tak jak jej rodzice nie ma żadnych zdolności w tej dziedzinie. Jaki szok przeżywa, gdy zdaje ten test...i to jeszcze z nad spotykanie wysokim wynikiem. jednak to nie wszystkie zaskoczenia jakie czekają ją tego dnia...

Recenzja
Muszę przyznać, że ta książka ciekawiła mnie od bardzo dawna. Głównie z powodu iż jest to fantastyka i zawiera żywioły które uwielbiam <3 Tak się złożyło, że dzięki uprzejmości samej autorki miałam możliwość ją przeczytać za co bardzo dziękuję. Na dodatek jest to moja pierwsza książka z autografem <3

Muszę przyznać, że podejrzewałam, iż ta książka będzie dobra. Ale nie, że aż tak! Teraz naprawdę brak mi słów by ją opisać. Jest to naprawdę świetna książka. W prawdzie okładka...no mnie ona nie zadowala, ale takie cudo warto przeczytać nawet z taką okładką ;.;

Ale jak zwykle zacznijmy od bohaterów :D Muszę przyznać, że autorka wykreowała naprawdę ciekawe postacie. Barwne i w ogóle.
Naszą główną bohaterką jest Aeryla (nadal nie wiem jak wymawiać jej imię xD ). Jednak to nie na niej chciałam się teraz skupić. Nasza główna bohaterka jest bardzo ciekawą osobą jednak moje serce skradli jej przyjaciele.
Przede wszystkim Annija i wypindrzony. To było super duo. Wiecie takie combo. Osobno to oni byli cudowni, ale jak byli razem to już w ogóle cud, miód i orzeszki. Te ich wieczne docinki czy kłótnie...śmiałam się do rozpuku.  
A do tego jeszcze  Drehsen. To była taka jadowita żmija. Jego spotkania z naszą Aerylą to po prostu bomba wybuchowa.
Teraz jak to piszę to widzę, że w tej książce nie ma miejsca na forever alone xD
Jednak taką wisienką na torcie są elfy. Te wredne i podstępne elfy.  Nieraz miałam ochotę rozdeptać je butem, a potem zakopać żywcem. Ale potem dochodziłam do wniosku, że za bardzo je kocham by im to zrobić.

Musze przyznać autorce wielkiego plusa za wymyśloną historię. Cała szkoła magii, przygody i wszystko! To było epickie. Autorka bardzo sprytnie przeplatała wiele wątków. Niby mamy tu wątek główny, ale cały czas gdzieniegdzie pojawiają nam się wątki poboczne. A tu zajęcia, praca w kancelarii czy jeszcze co innego.

Kolejną bardzo ciekawą rzeczą o której warto wspomnieć jest magia. Nie mamy tu czarów które wyczarują (masło maślane xD) nam wszystko: Smoki, krzesło, kebaba...tutaj mamy żywioły! I to w tak ciekawy sposób wymyślone. Mamy tu kilka stopni magii. Jeden czarodziej może władać wodą, inny ogniem, jeszcze inny obojgiem. A czwarty to w ogóle trzema może władać XD Ciężko mi to teraz opisać, bo żeby to poczuć trza przeczytać książkę :P Ale uwierzcie mi, Agata Adamska naprawdę ciekawie to wszystko wymyśliła :D

Mogę gadać godzinami o bohaterach, magii, przygodzie, ale jednak muszę wspomnieć i o tym. Czyli o jednej z najwspanialszych rzeczy, które zawiera ta książka. Czyli o humorze! Autorka naprawdę nieźle potrafi nas w tej książce rozbawić. Cały czas śmiałam się w głos i nie mogłam przestać. Jednak warto wspomnieć też o tym, że przy tych żarcikach nie robi się z tej książki jakaś komedia. Broń boże! Te żarty są stonowane i w bardzo miły sposób wplecione w treść. Nie są nam wpychane na siłę. 

Do tego książka napisana jest bardzo miłym i przystępnym językiem przez co się po prostu przez nią płynie.
Książka nie jest cudem nad cudy, ale mimo to nie mogę znaleźć żadnych błędów! Nie wiem czemu :/ Myślę, ze po prostu mi tu czegoś zabrakło, ale sama nie wiem czego :P  Jednak takich typowych błędów naprawdę ciężko mi tu wytknąć. Mimo to - książka niesamowicie mi się spodobała. Do tego jest jeszcze polskiej autorki więc dodatkowe powody do dumy. Jednak muszę szczerze przyznać, że książka trafi na piedestał dzieł tych bardziej przeze mnie lubianych <3 :D
Koniec był dziwny...znaczy...wróć! Koniec był bardzo ciekawy, jednak z tego co mi wiadomo autorka pisze już drugą część (której ogromnie się doczekać nie mogę <3) i w jedynce oczywiście z tego co kojarzę jeszcze kilka spraw nie zostało zamkniętych, jednak książka na tyle się skończyła, że autorka ma naprawdę OGROMNE pole do popisu jeśli chodzi o kolejną część i ja nie spodziewam się kompletnie o co może w niej chodzić.

Podsumowując
Książka "łowca czterech żywiołów" to naprawdę świetna i przyjemna książka. Jest pełna humoru i niesamowitych żartów, które nie są nam wpychane na siłę. Ma niesamowitych bohaterów, bardzo ciekawie wykreowanych. Żadnego z nich nie można po prostu nie lubić. Do tego bardzo przyjemni styl pisania autorki sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. W prawdzie zakończenie zamknęło większość wątków, ale książka ogromnie mi się podobała, więc nie mogę doczekać się kontynuacji <3

-I kiedy ma być ta randka?
-Jeszcze nie wiem - Clem zabębnił palcami o oparcie swojego leżaka - muszę sprawdzić w kalendarzu, kiedy mam wolny termin, bo wiesz, ja jestem naprawdę bardzo rozchwytywany. Kobiety ustawiają się do mnie w kolejce...
-Chyba w sklepie. Pewnie pomyliły cię z kasjerem.
 
Za książce dziękuję autorce Agacie Adamskiej <3

A wy czytaliście już tę książkę? A może zamierzacie?
Jakim żywiołem władacie? :D
Zaczęliście już ferie? A może już wam się skończyły? :) 

Buziaki :*

28 komentarzy:

  1. Widziałam już książkę na wielu blogach i na razie mnie do niej nie ciągnie :) Młodzieżówka, wydaje się dość zwykła, ja się zmuszać do niej nie będę.
    Na Twoim miejscu zamiast dodawać posty codziennie to ustawiłabym je np. co trzy dni :) Dzięki temu unikniesz zastoju na blogu, a przynajmniej będziesz miała taką szansę. Lepiej rzadziej, a regularnie, niż codziennie, a z przerwami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ale skoro cię do niej nie ciągnie to masz rację, nie ma się do czego zmuszać :D

      Usuń
  2. Jakim żywiołem władam? Pff, jestem tak utalentowana, że posiadam, aż dwa żywioły.
    1) Jedzenie wpada mi do żołądka w 3s.
    2) Seriale same do mnie przychodzą.
    Przeczytałam recenzje i... nie. Właściwie to nie razy 3.
    1) Jakoś kompletnie fabuła do mnie nie przemawia.
    2) Zobaczyłam ,, Agata Adamska'', a po ostatniej książce Polaka skręca mi kiszki, bo była taka zła, że nawet jej nie skończyłam.
    3) Novae res - nie znalazłam tam nigdy dobrej książki.
    Ten komentarz będzie wyglądał dziwnie przez te tysiąc punkcików, ale co poradzisz?
    Ktoś tam wyżej napisał, że może lepiej będzie dodawać posty co trzy dni i właściwie zgadzam się z tym' no chyba, że tak bardzo chcesz to co dwa (daj człowiekowi odsapnąć od codziennych postów, bo jak narobie sobie zaległości to przez rok nie nadrobię xd).
    Pozdraaaaawiam!

    WIELOPASJA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, no widzisz. Domi władczyni żywiołów xD
      Nie każdy polski autor jest zły. Jakoś jak przeczytasz złą książkę zagranicznego autora to się do nich nie zniechęcasz. A jak polski to tak? :/
      Ja tam uważam moje pierwsze spotkanie z Novae res za udane :D
      Buziaki :*

      Usuń
  3. "żeby to poczuć trza przeczytać książkę" - uwielbiam Cię xD
    No ja niestety nie poczuję tego, bo gdyż albowiem... No ni cholery, nie mam na nią ochoty. Już pal sześć okładka, bo jest masa dobrych historii z oprawą graficzną na poziomie przedszkola, ale sam pomysł... No mie tam tonie brzmi oryginalnie kurna ;\
    I chociaż zachwalasz i zachęcasz, to skoro nie jest to cud nad cudami, to ja odpuszczam. Nawet jeśli ostatnio moja miłość do polskiego fantasy odradza się jak ten feniks z popiołów ;P
    Sama dobrze wiesz ile mam w planach książek do czytania... Bo masz te same w sumie xD Tak więc niestety, spotkanie z panią Adamską odkładam gdzieś tam na szary koniec listy ;)
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :)
      Szkoda :(
      Hmmm...fenik od razu skojarzył mi się z Harrym Potterem xD Kocham feniksy <3 Tak w ogóle to z chęcią przeczytała bym jakąś książkę, gdzie fenik gra bardzo ważną rolę :D
      Ano wiem xD
      Buziaki :*

      Usuń
  4. O książce słyszałam już nie raz i ogromnie mnie ciekawi <3 Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła. Bardzo ciekawi mnie ta forma magii, żywioły i w ogóle. Fakt, okładka do najpiękniejszych nie należy :P Jednak mimo to z chęcią ją przeczytam :D Na pewno jak będę miała taką okazję i troszkę więcej czasu to się za nią zabiorę :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej książce i bardzo mnie zaciekawiła. Uwielbiam książki o magii, a jak są jeszcze zabawne to już w ogóle cudo :D Mi okładka całkiem się podoba :) Na pewno ją sobie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że dowiedziałaś się o niej ode mnie :D Każdy ma inny gust :) Bardzo się cieszę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Pewnie się na nią skuszę, tylko jeszcze nie teraz, a le takie klimaty bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, naprawdę bardzo chciałabym to przeczytać! Teraz niestety nie mam już środków na książki, całość wydałam na początku miesiąca xD, więc pewnie poczekam na jakąś okazję.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już drugi raz, gdy trafiam na recenzję tej ksiązki. Przyznam szczerze, że możliwości przedstawione w fabule bardzo mnie zaintrygowały. Będę o niej pamiętać :)

    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Która to już osoba pisze o tej książce :) Ja niestety nie jestem nią zainteresowana, ale może kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz o niej słyszę, ale nie wiem czy mam na nią ochotę. Jak wpadnie w moje łapki, to przeczytam, czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że dowiedziałaś się o niej ode mnie :D Mam nadzieję :)
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Zastanawiam się co łączy smoka i kebaba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wiele...zwłaszcza kebaba ze smoczym mięsem XD
      Buziaki :*

      Usuń
  12. Raczej nie moje klimaty. ;/ Ani opis, ani okładka jakoś mnie do siebie nie zachęcają, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle książek a tak mało czasu... A ty perfidnie dokładasz mi nowy wyrzut sumienia :c

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Wiesz co? Nie czuję się winna xD
      Buziaki :*

      Usuń
  14. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale po "Legendzie Aanga" (nie wiem czy kojarzysz, przecuuuudny serial <3) uwielbiam wszystkie książki, filmy i co się tam jeszcze da związane z żywiołami. Obecnie moja lista Must Read, a nawet Want to Read jest trochę bardzo ogromnie przepełniona, więcej pani Agata będzie musiała trochę poczekać, ale postaram się niedługo dać jej szansę :)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jak byłam mała to co jakiś czas oglądałam ten serial, ale teraz kompletnie mnie nie ciekawi :P
      Bardzo się cieszę :D
      Buziaki :*

      Usuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.