wtorek, 28 lutego 2017

Podsumowanie Lutego

Hejka!
Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie najkrótszego miesiąca roku! Miesiąca, który pomimo
swojej długości wyszedł u mnie całkiem nieźle :D Chyba głównie z powodu iż niedawno miałam ferie, które zleciały mi dość leniwie :P Ale w końcu wypoczęłam! Jednak najgorsze uczucie było wtedy, gdy się skończyły! Wiecie to uczucie, że dwa tygodnie wstawałam o której chciałam, mogłam czytać i spotykać się ze znajomymi bez strachu, że na coś się nie nauczyłam...a tu nagle wszystko legło w gruzach bo nagle trzeba iść do szkoły :( Ale bez przedłużania takimi smętnymi tematami, przejdźmy do podsumowania :D

Nowe książki


-Pierwszą książką jaka w tym miesiącu do mnie przyszła jest "Outliersi", którą otrzymałam od wydawnictwa czarna owca. Książkę już przeczytałam i jestem nią wprost zachwycona <3 To jest jedna z lepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam <3
Na stronie Naregale.pl była przecena na wszystkie książki od wydawnictwa SQN, a że wiele książek od nich bardzo mnie ciekawi to postanowiłam sobie kilka tam zamówić. Najpierw zakupiłam 7 książek na ich stronie, ale potem uświadomiłam sobie, że zapomniałam o trylogii "Przegląd końca świata" o którym od dawna marzę. Więc zamówiłam jeszcze raz...kolejne siedem książek :/ A oto one:
1. -Piąta pora roku                                                             
    -Czas żniw
    -Zakon mimów
    -Dziewczyna z dzielnicy cudów
    -Dopóki nie zgasną gwiazdy
    -I wrzucą was w ogień
    -Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender

2. -Zakazane życzenie
    -Przegląd końca świata: Feed
    -Przegląd końca świata: Deadline
    -Przegląd końca świata: Blackout
    -Margo
    -Endgame

Między tymi dwoma paczkami odwiedził mnie również kurier od wydawnictwa Uroboros. przyniósł on mi, aż dwie świetne książki!
-Dwór cierni i róż
-Dwór mgieł i furii
 Ta pierwsza jest już za mną i jestem zachwycona! I właśnie zaczynam również drugą <3



Razem z drugą paczką ze strony Naregale.pl przyszła również paczka ze strony dadada.pl wraz z książkami w świetnej cenie!
-Niezwyciężona 1
-Niezwyciężona 2
-Podróże w czasie
-Pieśń kwarkostwora
- Lucy w opałach (tę książkę kupiłam, gdyż mogłam ją wziąć za 50 gr, więc wzięłam! A co tam xD)

Ta oraz druga paczka z książkami od SQN przyszła do mnie jak byłam w górach, więc jak weszłam do domu po wyjeździe spotkało mnie niemałe zaskoczenie <3

W tym miesiącu będąc w Warszawie kupiłam sobie również w empiku śliczny notesik. Jest to taka malutka teczuszka która trzyma kartki takim spinaczem na górze i do tego były właśnie takie śliczne karciołki <3 Tak mały spoiler co do mojej recki ACOTARU xD




I to tyle jeśli chodzi o książki, które do mnie przyszły. Troszkę ich jest z czego się bardzo cieszę, ale również dopadła mnie depresja, gdyż pomimo iż przyniosłam nową półkę to i tak nie mam miejsca na trzymanie ich :( Dlatego będę miała przemeblowanie niedługo :D Ale to nie wszystko ze smutków. Będę się w ogóle starała przestać kupować książki, gdyż uzbierało mi się aż około 60 nieprzeczytanych książek :/ Dlatego w marcu kupię sobie jeszcze tylko jedną paczkę i na razie stopuję :D

Książki, które przeczytałam

-Tutaj mam mały problem, gdyż Pamiętniki wampirów księga 3 zaczęłam czytać już w styczniu i dokończyłam w tym miesiącu. Jednak nie zapisałam sobie ile przeczytałam w tamtym miesiącu, a ile w tym :P Jednak uznajmy, że w lutym przeczytałam 100 stron xD Bo pamiętam, że coś koło tego, a 30 stron w tą czy w tą nie robi różnicy :D
-Następnie zabrałam się za księgę 4 Pamiętników wampirów. Przez to zostało mi jeszcze tylko 6 części z tej serii :D 
- Następnie zabrałam się za cudowne Outliersi. I gdyby nie to, że pojechałam w góry i mogłam tam czytać zaledwie około 20 stron dziennie to na pewno przeczytałabym to w dwa dni! A tak to przedłużyło się do tygodnia :( Bo zaczęłam jeden dzień przed wyjazdem i przeczytałam około 3/4 książki, a następnie czytałam na wyjeździe i skończyłam w drodze powrotnej :D
- Z racji iż zostało mi jeszcze kilka godzin drogi do domu postanowiłam zacząć Rywalki, które również zabrałam w drogę, bo moja mama chciała. Zaczęłam je czytać i przeczytałam około 50 stron :)
- Zakazane życzenie było kolejną książką za którą się zabrałam. Ogromnie mi się spodobała. przeczytałam ją w niecałe dwa dni. ogromnie mi się ta książka spodobała :D  Zresztą znajdziecie już moją opinię na blogu :) (ten portal was tam przeniesie --> Klik) Premierę ma już jutro! :D
- Dwór cierni i róż to książka, która dosłownie chwilę temu skończyłam. Mogę Wam o niej opowiadać godzinami, jednak jedyne co powinnam wam powiedzieć jest...Rhysand <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 

 Ogólna liczba przeczytanych stron:
1882

Średnia liczba przeczytanych stron dziennie:
 67,21

Wydawało mi się, że przeczytałam więcej, ale oj tam XD

Blogowe statystyki

Wyświetlenia: Doszło 4286 (W lutym łącznie było 25 284)
Komentarze: Doszło 136 (w lutym łącznie było 1370)
Obserwatorzy: Doszło 3 (w lutym łącznie było 94)
Polubienia Fanpage: Doszło 6 (w lutym łącznie było 100)
Posty: Dodałam 6 postów łącznie z tym :D
Podsumowanie Lutego <3
 
Jestem niesamowicie zadowolona z wyświetleń! Niby tylko 28 dni, a wam udało się wbić, aż 4 tys wyświetleń <3  Zresztą statystyk już troszkę gorzej, ale następnym razem na pewno będzie lepiej :D Bo jak nie to się policzymy XD

W lutym zaczęłam planować również pewną serię postów do których będę potrzebować pomocy blogerów książkowych :D Jeden z nich jest już w fazie uzgadniania, więc niedługo na pewno się pojawi :)

Co wspaniałe podjęłam również współpracę z wydawnictwami Uroboros i YA! <3 <3

Zapowiedzi
W tym miesiącu chciałam wprowadzić nowy dział do podsumowań! Z racji iż nie chcę robić oddzielnego postu na zapowiedzi postanowiłam, że umieszczę je tutaj :D A więc zapraszam Was na najbardziej wyczekiwane przeze mnie premiery marca :D

Chyba jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier <3
Wolha Redna, której niezwykłe przygody poznaliśmy w powieści "Zawód: Wiedźma", powraca w drugim tomie bestsellerowych Kronik Belorskich autorstwa Olgi Gromyko - znanej w Polsce m.in. dzięki znakomitej trylogii Rok Szczura.

Najbardziej W.REDNĄ wiedźmę w historii świata czekają nowe wyzwania – na początek egzaminy końcowe w Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Kiedy wydaje się, że wrota do wymarzonego życia stają przed dziewczyną otworem, musi ona udać się na staż do Jego Wysokości króla Nauma, a potem… potem już nic nie idzie zgodnie z planem.

Wolha Redna jednak nigdy nie poddaje się bez walki i nawet jeśli jej życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo, wciąż pozostaje W.REDNĄ sobą.

W "Wiedźmie Opiekunce" spotkamy starych znajomych i dobrze nam znany nieprzeciętny humor, ale też nowych barwnych bohaterów i nowe niezwykłe przygody rudej wiedźmy.

Przygotujcie się na potężną dawkę emocji, magii i humoru spod znaku Kronik Belorskich!


--------------------------------------------------



Opowiedziana na nowo baśń tysiąca i jednej nocy.

Ona jest potężnym dżinnem. On złodziejem z ulicy. Połączyła ich pradawna magia. Kiedy Aladyn odnajduje magiczną lampę, Zahra zostaje przywrócona światu, którego nie widziała od pięciuset lat. Ludzie i dżinny pozostają w stanie wojny, więc aby przetrwać, musi ukrywać swą tożsamość. Przybierając różne kształty, będzie trwać przy swoim nowym panu aż do czasu, kiedy ten wypowie swoje trzy życzenia. Wszystko się komplikuje, gdy Nardukha, potężny król dżinnów, oferuje Zahrze szansę całkowitego uwolnienia od magii lampy. Uratowanie siebie oznacza jednak zdradzenie Aladyna – człowieka, w którym Zahra… zakochała się wbrew sobie.

Teraz musi podjąć dramatyczną decyzję: wybrać między wolnością a uczuciem – zakazanym, lecz silniejszym niż wszystko, co znała do tej pory. Skrywane przez stulecia tajemnice, baśniowy świat skrzący magią, niebezpieczeństwo i miłość wbrew wszelkim zasadom. 


----------------------------------------------------

Naprawdę musieli zmieniać kolor tej okładki?!?! 

Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.






--------------------------------------------------

UWAGA! SPOILERY DO DARÓW ANIOŁA! CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!


Simon Lewis był człowiekiem i wampirem, a teraz staje się Nocnym Łowcą. Jednak wydarzenia „Miasta Niebiańskiego Ognia” odarły go ze wspomnień i Simon nie bardzo wie, kim jest. Wie, że przyjaźnił się z Clary i że przekonał skończoną boginię Isabelle Lightwood, żeby się z nim spotykała… ale nie ma pojęcia, w jaki sposób. Kiedy zatem Akademia Nocnych Łowców ponownie otwiera swoje podwoje, Simon rzuca się w nowy świat polowania na demony, zdecydowany odnaleźć siebie, odnowić dawne związki i stać się prawdziwym Nocnym Łowcą. Jednak wkrótce zdaje sobie sprawę, że w Akademii nic nie jest proste i oczywiste… 



--------------------------------------------------

 Jeju! Kolejna książka Mroza, a ja nawet jednej nie przeczytałam! xD

Polskie lotnictwo na Zachodzie to nie tylko Dywizjon 303.
"Turkusowe szale" to powieść sensacyjna, której fabuła opiera się na rzeczywistych wspomnieniach, dokumentach, oraz wydarzeniach związanych z 307 Dywizjonem Nocnym Myśliwskim „Lwowskich Puchaczy”.

Polacy patrolują brytyjskie niebo po zmroku, za dnia zmagając się z szeregiem problemów – aklimatyzacją pośród "herbaciarzy", przestarzałymi samolotami, brakiem zaufania i… barierami językowymi utrudniającymi podrywanie Brytyjek w rozlicznych pubach. Ich maszyny nazywane są latającymi trumnami, ale mimo to Polacy niczego nie pragną bardziej, niż wzbić się w przestworza i zetrzeć z wrogiem.
RAF jednak nie pali się do tego, by dać im szansę. Podczas gdy koledzy strącają niemieckie messerschmitty i dorniery, Lwowskie Puchacze siedzą bezczynnie, zaś ich szeregi topnieją.
Do czasu…

Jeden z Polaków bierze sprawy w swoje ręce, a niedługo potem dywizjon zostaje rzucony w wir walki. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że w szeregach Trzysta Siódmego ukrywa się szpieg… 

------------------------------------------------

Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka - od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary Sutcliff po "Grę o tron" i komiksy Marvela. Stały się też inspiracją dla wielu obsypanych nagrodami bestsellerów Neila Gaimana. Teraz sam Gaiman sięga w odległą przeszłość, do oryginalnych źródeł tych opowieści, by przedstawić nam nowe, barwne i porywające wersje największych nordyckich historii. Dzięki niemu bogowie ożywają - pełni namiętności, złośliwi, wybuchowi, okrutni - a opowieść przenosi nas do ich świata - od zarania wszechrzeczy, aż po Ragnarok i zmierzch bogów. Barwne przygody Thora, Lokiego, Odyna czy Frei fascynują współczesnego czytelnika, a żywy, błyskotliwy język sprawia, że aż proszą się o to, by czytać je na głos przy ognisku w mroźną gwiaździstą noc. 




--------------------------------------------------

Nowa saga autorstwa Brandona Sandersona, pełna przygód i magii. Na planecie Taldain legendarni mistrzowie piasku ujarzmiają tajemne moce i w spektakularny sposób manipulują piaskiem. Ale kiedy w wyniku spisku zostają wymordowani, najsłabszy spośród nich, Kenton, wierzy, że jako jedyny ocalał. Otoczony przez wrogów, zawiera niespodziewany sojusz z Khriss –zagadkową kobietą z Cieniostrony, która skrywa własne tajemnice.

Biały Piasek to kluczowy, wcześniej niepublikowany element rozrastającego się uniwersum cosmere Brandona Sandersona. Tekst został zaadaptowany przez Rika Hoskina (Mercy Thompson), z rysunkami Juliusa Gopeza i kolorami Rossa Campbella. Imponująca nowa saga dla miłośników fantastyki i przygód łączy wspaniałą stronę wizualną z typowym dla Sandersona podejściem do systemów magii. 


--------------------------------------------------

 Bóg-Cesarz Kairominas jest panem wszystkiego, co go otacza. Pokonał wszystkich wrogów, zjednoczył cały świat pod swoimi rządami i opanował magię. Większość czasu zajmują mu potyczki z arcywrogiem, który wciąż próbuje najechać świat Kaia.
Dziś jednak jest inaczej. Dziś Kai musi się udać na randkę.
Zewnętrzne moce zmusiły go do spotkania z kimś, kto mu dorównuje – kobietą z innego świata, która osiągnęła równie wiele, co on. Co się stanie, kiedy najważniejszy mężczyzna na świecie zostanie zmuszony, by zjeść kolację z najważniejszą kobietą? 







--------------------------------------------------

 Stephen Leeds jest całkowicie zdrowy na umyśle. To jego halucynacje są szalone.

Stephen jest geniuszem o niezrównanych zdolnościach, który w ciągu zaledwie kilku godzin może opanować dowolną umiejętność, zawód lub dziedzinę sztuki. Niestety, by pomieścić całą tę wiedzę, jego umysł tworzy wyobrażonych ludzi – Stephen nazywa ich aspektami – by zachować i uzewnętrzniać wszystkie informacje. Dokądkolwiek Stephen się udaje, towarzyszy mu drużyna wyobrażonych ekspertów, która udziela rad, interpretuje i objaśnia. Wykorzystuje ich do rozwiązywania problemów... nie za darmo.
Ale jego umysł robi się nieco zatłoczony, a aspekty mają tendencję do życia własnym życiem. Kiedy pewna firma wynajmuje go do odzyskania skradzionego sprzętu – aparatu, który może rzekomo robić zdjęcia przeszłości – Stephen pakuje się w przygodę, która zmusi go do udania się na drugi koniec świata i walki z terrorystami. To, co odkryje, może podważyć fundamenty trzech najważniejszych światowych religii – i, być może, dać mu niezwykle ważną wskazówkę co do prawdziwej natury jego aspektów. 

---------------------------------------------------

Kurcze za dużo już tych premier! Ten post będzie kilometrowy! Dlatego resztę premier znajdźcie sobie sami XD 

Seriale

Z serialami w tym miesiącu jest dość kiepsko :P Skupiłam się bardziej na czytaniu. A na Pamiętniki wampirów to w ogóle się obraziłam po tym co stało się pod koniec 11 odcinka 8 sezonu! Jak oni mogli!!! Tak więc na tym odcinku stanęłam i jak na razie nie oglądam xD

Co do OUAT to jestem na 13 odcinku 4 sezonu...nie wiem więc ile obejrzałam w tym miesiącu i czy w ogóle :P

Inne
 



Tutaj zbyt wiele do powiedzenia nie mam :P Jedynie tyle, że ostatnio rodzice ze swojego sklepu przywieźli mi taką śliczną półeczkę <3 I o boże zakochałam się <3 <3 <3



  




To chyba wszystko co chciałam wam dziś przekazać :D Mam nadzieję, że ten post wam się spodobał :D  Co sądzicie o dodaniu zapowiedzi do podsumowań? A może robić z nimi oddzielne posty? :) Bo przyznam się wam szczerze, że spodobały mi się :D Nie dziwię się, że tyle osób je pisze :D
Jak tam u was minął luty? :D


Buziaki :* 

czwartek, 23 lutego 2017

[Przedpremierowo] Zakazane życzenie | Czy życzenia się spełniają?

Tytuł: Zakazane życzenie                                                        
Autor: Jessica Khoury
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 352
Data wydania: 1 marzec 2017
Kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyka, fantasy

Bardzo lubię czytać książki, które w jakiś sposób są napisane na podstawie baśni. Wtedy czytając je, z jednej strony wracam do dzieciństwa , a z drugiej dostaję nowe życie. Tak samo jak ta książka. Ona też dostaje drugą szansę. A najlepiej jest jednak wtedy, gdy tę szansę dostaje tak niedoceniana baśń. No bo przyznajcie szczerze...mamy miliony książek na podstawie kopciuszka, czerwonego kapturka, pięknej i bestii...a na podstawie Aladyna nie ma...żadnej. przynajmniej ja się z takową nie spotkałam...aż do tej pory. Panie i Panowie! Pączki i Rogale (sory, ale udzielił mi się nastrój tłustego czwartku xD) Przedstawiam Wam książkę "Zakazane życzenie" czyli baśń tysiąca i jednej nocy opowiedzianą na nowo.

Myślę, że każdy z Was kiedykolwiek chociaż słyszał o historii Aladyna i Dżina, który spełnił jego trzy życzenia.  Ja również takowego Dżina dostałam...w formie książki. Jednak mój Dżin był wypasiony i nowoczesny bo nie spełnił moich trzech życzeń, a....no właśnie, przekonajcie się sami :)

Jednak zanim przedstawię wam swoje życzenia (tak, wiem. Życzeń się nikomu nie mówi, bo się nie spełnią! Walić to! Moje już się spełniły, więc mi to wisi xD) to przedstawię Wam jedną jedyną wadę, którą znalazłam w tej książce, by potem bez przeszkód gadać wam o jej zaletach <3

A mówię tu o...przewidywalności. Powiedzmy sobie szczerze. W tej książce jedną z główniejszych ról odgrywa miłość, a z tym wątkiem ciężko być oryginalnym. Jednak nie zmienia to faktu, że książka była przewidywalna, zarówno w tych sercowych sprawach jak i tych politycznym etc. Ale cóż, muszę przyznać, że w tej książce, aż tak mi to nie przeszkadzało.

A teraz bez większego przedłużania przejdźmy do mych życzeń.

Pierwsze życzenie:
 To wydanie jest po prostu niesamowite. Rzadko kiedy się zdarza by historia była świetna, a okładka piękna zarazem! Jeśli miała bym wybierać to ta książka jest zdecydowanie moją ulubioną knigą pod względem graficznym od SQN <3  Okładka po prostu miażdży system. Jest taka tajemnicza i piękna, ale i nawiązuje mocno do treści zarazem. Aż przez pewien moment zastanawiałam się czy nie zmienić wyglądu bloga na taki podobny bardziej do tej okładki xD Ale okładka wierzchnia to nic. Ta pod wierzchnią (xD) jest cała złota, z białymi złoceniami na około <3 A do tego przy każdym początku rozdziału mamy lampę <3 


Niezbadane jest oblicze nieba
Jednak nadal kochać je trzeba
Zwłaszcza, gdy piękne jest jak cud
A z lampy wylewa się miód  

Drugie życzenie:
Co kilka rozdziałów w książce pojawiają się fragmenty powieści bodajże właśnie z bajki "baśnie z tysiąca i jednej nocy" I to było moim zdaniem świetne, gdyż nie dość, że przeczytałam nową historię Aladyna to jeszcze dane mi było ujrzeć urywki pierwowzoru, których wcześniej nie miałam okazji czytać.  Niesamowicie mi się one podobały, czytało się je bardzo przyjemnie. Ubolewam tylko nad tym iż było ich bardzo mało. Zaledwie cztery :( A przyznam szczerze, że nie pogardziłabym, gdyby było tego więcej xD

Czasem trudno pisać wiersze
Jednak powiem ci w podzięce
Że dziś książkę czytam taką
Co jej wzór jest baśnią zwaną


Trzecie życzenie: 
Świetne postacie!  Jednak dziś nie pogadamy o facetach...a właściwie o nich pogadamy, ale w troszkę innej formie. Gdyż tu są oni przebrani w ciała dziewczyn xD Tak dokładnie! Z okazji nadchodzącego dnia dziewczyn, dziś pogadamy o silnych i niezależnych kobietach, które nie potrzebują mężczyzn :D
Autorka wykreowała naprawdę wiele postaci, jednak każda z nich jest inna. Każda jest na swój sposób ciekawa, oraz nie jest płaska (znaczy może niektóre dziewczyny są płaskie, ja tam nie wiem, przy tworzeniu w wyobraźni bohaterów skupiam się bardziej na ich twarzy, a nie innych walorach #grzeczna dziewczynka xD) 
W książce Jessica przedstawiła nam wiele żeńskich postaci. każda z nich się w jakiś sposób wyróżniała. Nawet te, które pojawiały się przelotnie. Nawet od nich, czuć było siłę.
Jednak tymi kobietami, które najbardziej mnie urzekły była Kaspida i jej strażniczki. Każda z nich potrafiła niesamowicie walczyć, były silne, skore do walki, ale i pełne wdzięku zarazem. One zawładnęły moim sercem. A zwłaszcza Kaspida, która jest przyszłą królową. Mimo iż miała tak ciężkie brzemię do noszenia, to przy tym była bardzo dobrą władczynią, taką, która nie potrzebowała jakiegoś księciunia do pomocy przy władaniu. Która nie pozwalała traktować się jak szma....ścierka xD Która potrafiła odpysknąć. Za to ją niesamowicie polubiłam. Nie obchodziły jej też głupie miłostki, co rzadko się zdarza w dzisiejszej literaturze. Jak czytałam, nieraz porównywałam ją do dzisiejszych księżniczek Disneya. Kiedyś każda z nich była otruta, omdlała etc. I budził je książę, a potem władał narodem. Teraz się już to zmienia i nie spotkamy już księżniczki dla której liczą się romanse, a przygoda i wolność (czyt. np. Merida waleczna). Właśnie z takimi księżniczkami kojarzyła mi się Kaspida. Która pomimo problemów dawała radę, stawiała im czoła z podniesioną głową. 
Trochę się rozpisałam o tych postaciach (a właściwie o jednej xD), ale muszę wspomnieć tu jeszcze o pewnej parze. Jedną ze strażniczek Kaspidy była Nessa. Również świetna kobieta tak swoją drogą, ale dopiero w parze z Vigiem (chyba tak się nazywał xD) swoim bratem (taa...miało być bez męskich postaci, ale o nim musiałam wspomnieć xD) tworzyła super duo. Byli zabawni i fajni. Niestety pojawiali się (zwłaszcza razem) bardzo rzadko, ale nawet na te krótkie momenty wprowadzali fajną atmosferę :D

Wiele w książkach jest romansów
Lecz nie wiele zacnych tańców
Czasem zdarzy się heterka
która skopie pół sadełka

Czwarte życzenie:
Autorka stworzyła niesamowicie ciekawą historię. Nie jest ona jakaś innowacyjna, jednak niesamowicie się w nią wciągnęłam. Tak właściwie to ona mnie wciągnęła w karty swoich powieści i nie chciała puścić, przez co skończyłam tę książkę w niecałe dwa dni. Nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją bez przerwy...właściwie to ją pochłaniałam. Jessica tak to wszystko świetnie wykreowała oraz opisała, że aż podczas czytania wyobrażałam sobie to wszystko bardzo dokładnie, tak jak bym tam była. Byłam częścią książki, a książka była częścią mnie. Tak jak pisałam wcześniej historia jest troszkę przewidywalna, jednak mimo to, śledziłam książkę z zapartym tchem, zastanawiając się co będzie zaraz. Książka jest pełna zwrotów akcji. Jest milusio, a tu nie! Bum jest kiepsko. Jest kiepsko, a tu nie! Bum nagle jest jeszcze gorzej xD

Tutaj bardzo jest ciekawie
Ciągle czytam i się dławię 
Rzadko kiedy zdarza się
Że historia wciąga mnie

Piąte życzenie:
Ta historia to nie jest zwykła opowieść o miłości. Jest to też opowieść pełna zdrady, emocji i walki. Tak, dokładnie. Pojawia się tutaj również walka :D I to nie byle jaka! Nie wygląda tu tak, że skończy się zanim w ogóle zacznie. Nie, nie nie! Tutaj trwa długo i jest naprawdę dobrze opisana.

Walka, walki, walką
Tak wiruję pralką
Bo gdy tak wiele dzieje się
w mojej głowie kręci się 

Szóste życzenie:
Uwielbiam zamkowe klimaty. A takie się tu znajdują. Książka jest przepełniona zamkami, księżniczkami, królowymi...i to zdecydowanie jedna z największych zalet tej książki :D
  
Zamek, książę, król, królewna
zamieszkują psi Amsterdam 
Chciała bym tak mieszkać też
Jednak wystarczyć mi musi zwierz
Konsekwencje życzeń:
Książka "Zakazane życzenie" niesamowicie mi się spodobała. Swoją historią pochłonęła mnie do końca. Sprawiła, że zatonęłam w jej bajkowym świecie. Rzadko kiedy zdarza się tak, by cudne było zarówno wnętrze jak i wydanie książki <3 A tu tak właśnie jest :D W książce pojawia się wiele wspaniałych postaci... w tym masa niezależnych kobiet. Książka ta nie jest tylko naiwną książką o miłości, ale również pełną walki i spisków powieścią. Przyznam szczerze, że świat przedstawiony w książkę całkowicie mnie pochłoną i ze szczerym sercem mogę wam ją polecić :)

Kiedyś musi na to przyjść czas
bo każda bajka kończy się na raz
Jednak nie smućcie się 
Bo wszystko kiedyś kończy się

Zakończyłam tak troszkę smutno, ale ciii ... xD
Mam nadzieję, że ta recenzja przypadnie wam do gustu, gdyż niesamowicie się przy niej natrudziłam. Zdecydowanie nie będzie ze mnie Szekspir xD Mam nadzieję również, że zachęciłam was w jakimś stopniu do tej książki :D Dla mnie ta książka będzie na pewno miała zawsze swoje miejsce w moim sercu, bo nie dość, że historia jest świetna to jeszcze jest to moja pierwsza przedpremierowa recenzja! :D 

A wy zamierzacie przeczytać tę książkę? :D A może już mieliście takową okazję? :)
Lubicie książki na podstawie baśni? :D
Buziaki :*  

czwartek, 16 lutego 2017

Książki ze słownikiem | Czy angielski musi byc taki trudny?

Hejka!
Dziś chciałam zaprezentować wam książki od wydawnictwa [ze słownikiem]. Jak sama nazwa
wydawnictwa wskazuje, wydawane są tu książki (jak na razie głównie klasyki) w których macie pełny słowniczek angielskich słówek.

Musze przyznać, że jak tylko usłyszałam o takich książkach byłam zachwycona. Uważałam, że jest to naprawdę świetny pomysł. A jak jest w rzeczywistości?

W rzeczywistości moja opinia się sprawdziła :D Od wydawnictwa dostałam dwie książki: "Alicja w krainie czarów" oraz "czarnoksiężnik z krainy Oz". Jak na razie przeczytałam tylko tą pierwszą. Na początku warto jeszcze wspomnieć, że z angielskiego najlepsza nie jestem. Mimo to podczas czytania dzięki słowniczkowi zrozumiałam bardzo wiele rzeczy. Może i nie wszystkie, ale większość xD Dlatego nieważne czy angielski umiecie bardzo dobrze czy mniej dobrze myślę, że śmiało możecie po te książki sięgać. Jednak warto też wspomnieć, że bierzecie je na własną odpowiedzialność, gdyż jeśli nie znacie angielskiego bardzo, bardzo dobrze to troszkę wam zejdzie patrzenie na ten słowniczek i układanie wszystkiego w zdania. jednak czasem ciężka praca się opłaca. Spędziłam przy tej książce wiele czasu, jednak już zauważyłam, że kilka tych częściej powtarzających się słówek bardzo zapadło mi w pamięć. Dzięki temu moje słownictwo jest bogatsze (w prawdzie minimalnie, ale jednak jest :D)

Jednak mam nadzieję, że wydawnictwo w najbliższym czasie pomyśli również o wydaniu bardziej współczesnych książek, gdyż wiadomo klasyki klasykami język ich się troszkę różni ( mam przynajmniej takie wrażenie xD) od tego co jest teraz, ale nawet jeśli nie to słownictwo to jednak z chęcią przeczytała bym również te nowsze książki :D

Zdecydowanym minusem tych książek są okładki! Szczerze? Jeśli zobaczyłabym takie książki w empiku czy w jakimś innym stacjonarnym czy internetowym sklepie to nigdy bym się za nie nie zabrała. Kojarzą mi się z typowymi książkami do nauki, a to nie jest fajne :P Moim zdaniem było by zdecydowanie lepiej, gdyby wydawnictwo pomyślało o zmianie wyglądu książek. Nie chodzi mi nawet o robienie jakichś nie wiadomo jakich rysunków, ale chociażby mogli by zmienić kolor na jakiś bardziej ciepły i dodać jakieś małe elementy związane z daną historią.

Jednak na okładki rzadko patrzymy. Jak się je wepchnie w półkę to gdzieś znikną. Pod czas czytania główną uwagę zwracamy na środek...a ten jest tu bardzo dobrze dopracowany. Przejrzysty i czysty.

Jeśli chodzi o słowniczki to one znajdują się w trzech miejscach. Jeden na początku książki...tam znajduje się kilka stron słówek, chyba tych najważniejszych, że tak to nazwę. Drugi znajduje się na końcu. Tam już mamy pełny słowniczek wszystkich słówek. A trzeci znajduje się po boku każdej książki. Na każdej stronie mamy zaznaczone grubszą czcionką ważniejsze słówka, a ich tłumaczenia znajdują się obok :D

Podsumowując
Moim zdaniem wydawnictwo [ze słownikiem] miało bardzo ciekawy pomysł na wydanie książek. Zdecydowanie jeśli ktoś z was chciał by zacząć swoją przygodę z książkami po angielsku, a nie chce co chwilę wpisywać słówka do tłumacza to będzie to rozwiązanie idealne dla nich. Książki są naprawdę świetnie wykonane, strony w środku są przejrzyste i przyjemnie się je czyta. Jednak zmieniła bym okładki, nie wyglądają za pięknie. Są takie formalne. Ogromnie polecam wam te książki :D

Za książki gorąco dziękuję wydawnictwu [ze słownikiem] <3


A wy czytacie książki po angielsku? Zamierzacie? A może wolicie jednak ojczysty język? :D
Słyszeliście już o tych książkach? Macie je? Zamierzacie kupić? :)

Buziole :*

wtorek, 14 lutego 2017

Wyspa X | galaretki, kurczaki, polędwica...do stołu podano!

Tytuł: Wyspa X                                                              
Seria: Wyspa X
Tom: 1
Autor: Marysia Krasowska
Wydawnictwo: Edytorial
Liczba stron: 339
Data wydania: 15 czerwca 2015
Kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyka

Muszę przyznać, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego po tej książce. Czy to dobrze? Przekonajcie się sami...

Na wstępie wspomnę tylko...miałam dodawać posty codziennie, by  w końcu nadrobić te recenzje które mi zostały (czyt. 4), jednak nie chciałam też tak wam głowy zawracać, więc dodaję dziś xD A co z innymi recenzjami będzie to zobaczymy XD I od razu ostrzegam, że ta recenzja jest bardzo chaotyczna :)
Niedawno napisała do mnie autorka: Marysia Krasowska czy nie zechciała bym zrecenzować jej książki. Z racji iż od dawna mnie ciekawiła, postanowiłam się zgodzić :D Jednak niestety dostałam od Marysi książkę w formie pdf, a z racji iż za takową nie przepadam postanowiłam już ten jeden raz zakupić sobie samej :D

Opis
Główna bohaterka - dwunastoletnia Summer jest światowej sławy aktorką. Występuje u boku wielkich sław i zarabia miliony. Właśnie jest w trakcie lotu do Australii by zagrać w nowej niesamowitej produkcji, gdy niespodziewanie samolot w którym się znajduje zaczyna...znikać! Summer wyskakuje ze spadającego samolotu przy pomocy tajemniczego nieznajomego. Nie wpada jednak do wody, a na twardą powierzchnię i mdleje. Po odzyskaniu świadomości odkrywa, że wraz z trzynastoletnim mechanikiem, oraz dziewięcioletnią dziewczynką z niespotykanie wysokim IQ utknęła na tajemniczej wyspie. Kiedy zaczynają sie dziać dziwne rzeczy Summer odkrywa, że ma moc.

Jednak to nie koniec niespodzianek...
 
Recenzja
Książka ta wzbudziła we mnie tyle emocji. Cały czas miałam coś do powiedzenia przy czytaniu jej, przez co mam pełne zapiski do recenzji. Po raz pierwszy będę pisać opinię właśnie z takimi zapiskami, a nie tak no wiecie...z pamięci (?xD) tak więc mam nadzieję, że ta recenzja mi wyjdzie xD

Kurcze nie wiem jak zacząć...po prostu przejdę do pierwszych punktów XD

Pierwszą rzeczą o której warto wspomnieć jest to iż główna bohaterka czasami...powtarzam CZASAMI...zwraca się bezpośrednio do nas. Nie dzieje się to często. Praktycznie w ogóle, jednak te około pięć razy się zdarzyło. I jest to dość odczuwalny zabieg. Moim zdaniem jest to ogromny plus, gdyż no fajnie jest jak czytacie, czytacie, czytacie, a tu nagle: "Wiecie", "Wyobraźcie sobie" itp Bardzo to umiliło mi czytanie, bo poczułam się jak bym była częścią książki :D

Uwaga! Uwaga!
Panie! Panowie i kury!
Zapraszamy na rozdanie Oskarów, nagród Guinnessa czy jeszcze innych cosiów xD
Książka "Wyspa X" autorstwa Marysi Krasowskiej otrzymuje nagrodę za pierwszą książkową postać, która wkurzyła MNIE!
Tak! W końcu nadszedł ten wiekopomny moment. A uwierzcie mi, taka bohaterka to ogromny wyczyn. Jak zawsze czytam czyjeś opinie, recenzje, czy w ogóle z kimś gadam o książce i ta osoba mówi jak ta postać ją wkurzała, to ja się dziwię, jak w ogóle można być złym na książkową postać. A proszę, właśnie sama tego doświadczyłam XD Znaczy nie było to też takie wściekanie się, że teraz Summer (główna bohaterka) jest moim wrogiem i w ogóle Grabić! Zabić! Zalegalizować! Broń boże. Po prostu pod czas czytania jak działy się pewne rzeczy to byłam zła na główną bohaterkę :P Ale o co chodzi? Nasza główna bohaterka ma 12 lat, ale co tam! W sytuacjach krytycznych (czyt. może połamać wszystkie kończyny, utonąć...ZABIĆ SIĘ!) ona zawsze zachowuje spokój i opanowanie. I w ogóle zawsze znajdzie wyjście z jakiejś sytuacji. No błagam was!!! Ona ma 12 lat! Już nie pamiętam dokładnie jakie to przypadki były, ale taki przykład od czapy podam XD Na przykład utknęliście w łodzi podwodnej (oczywiście będąc pod wodą XD) i do środka wlewa wam się woda. Co tam! Wszyscy panikują, możecie umrzeć, ale ona wszystkich uspokoi, znajdzie wyjście z sytuacji, a i do tego zdąży zrobić wszystkim herbatkę XD Słuchajcie ja rozumiem...fajnie jak jakaś bohaterka jest silna i nie płacze z byle czego...no, ale ona ma 12 lat!!!!!! No, ale dobrze! Już się nie wściekajmy! xD Na szczęście nie działo się to też, aż tak często :P

Jednak to nie jest koniec złoszczenia się XD
Tym razem kolejne wonty do głównej bohaterki xD Tym razem kwestia urodowa. Wyobraźcie sobie, że przed chwilą byliście o włos od śmierci. Ale wam się udało! O czym byście pierwszym pomyśleli? O szczęściu jakie macie? O tym czy ktoś nie ucierpiał? O tym jak zapobiec kolejnej katastrofie? Ja też! Ale zgadnijcie o czym myśli nasza główna bohaterka? O tym jak okropnie musi teraz wyglądać!!! Z jednej strony jest to strasznie wkurzające, ale domyślam się iż autorce chodziło bardziej o zabieg humorystyczny. No i to jej się całkiem udało. Bo tu niby się złościłam, ale zaraz potem cicho rechotałam.

Tak...z racji iż ta recenzja jak pisałam wcześniej jest z moimi uwagami, które pisałam podczas czytania to będę się czepiać i zachwalać nawet najmniejszych szczegółów...to źle XD

Teraz przejdźmy na chwilę na większe szczegóły :P
Musze przyznać, że autorka ma bardzo miły i przystępny styl pisania. Jej język jest prosty i przyjemny dla oka. W ogóle książka napisana jest tak, że czytelnik (przynajmniej ja) ma ochotę czytać tę książkę.
Każdy rozdział zakończony jest w takim momencie, że chcemy dowiedzieć się co będzie dalej. Książkę czyta się szybko i przyjemnie.

W ogóle bardzo dziwiło mnie to...jedną z naszej trójki głównych bohaterów jest Lily, która niby ma zaskakująco wysokie IQ. Ale ja się dziwię jak. Znaczy, rozumiem, że to jest możliwe, ale chodzi mi o to, że przez całą książkę Lily nie mówiła nic aż tak mądrego. Mam wrażenie, że autorka chciała jedynie jej wiedzę pokazać w sposób taki iż napisze w opisie, ze dziewczynka ma IQ oraz nieraz Lily coś powiedziała (coś zwykłego), a Summer zaczęła gada: O boże! Lily! Ty masz dopiero 9 lat, a już taka mądra jesteś! XD No muszę przyznać, ze to mnie całkiem śmieszyło xD

Właśnie! Trzeba wspomnieć o tym iż ta książka jest całkiem zabawna. Może nie śmiałam się cały czas czy coś w tym guście, ale co jakiś czas autorka umiała wpleść jakieś zabawne uwagi.

GALARETKA!!!!! Spokojnie! Nie wspominam tu o tym tak totalnie od czapy. Ta galaretowata maź ma ogromny związek z fabułą. Nie powiem wam o co dokładnie chodzi, ale uwierzcie mi to jest cacuszko XD

Chciała bym wam wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, ale nie mogę, bo niby zbyt wielki spoiler to nie jest,a le lepiej abyście wszyscy sami to odkryli. Jednak muszę przyznać, że autorka wymyśliła bardzo ciekawy budynek. Tylko tyle wam powiem. No i jeszcze to, że sama bym to chciała mieć <3

Nie ma tu miłości!!!!!!!!!!!! Dla niektórych to wada, dla innych zaleta. Dla mnie zdecydowanie to drugie. Przez to nie mamy cały czas gadane o tym: Boże jaki on jest słodki! Wcale go nie kocham! Bla bla bla... Ale za to mamy tu pokaz niesamowitej przyjaźni.

Summer jest strasznym głodomorem! Zżera wszystko jak leci, a potem jeszcze zwala całą winę na Jacka, że niby on tyle je. Jedyne co mi do szczęścia brakowało to to, by Summer po zjedzeniu kilograma naleśników zaczęła gadać jaka to ona nie jest gruba xD

Xander!!!!!!!!!!!! Xander!!!!!!!!!!!!!! Xander!!!!!!!! Jezu, kocham go! <3 xD To jest taki robot i on tak rozwalał system! Jego wypowiedzi czasem mnie naprawdę dobijały :D

Jak pisałam wcześniej, kiedyś myślałam, że ta książka to zupełnie coś innego. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej nie. Bo myślałam, że to będzie bardziej taka książka o typowym survivalu i przetrwaniu, ale takim realnym! A dostałam coś podobnego, tyle że na zasadzie przetrwania z mocami i magią. Spodziewałam się tej pierwszej opcji, ale ta druga w sumie też nie była zła :D Bardzo ciekawie wymyślona fabuła i w ogóle :)

Kolejnym plusem jest to, że książka jest całkiem zaskakująca. Nie miałam jakiś momentów w stylu załamania bo kompletnie nie spodziewałam się, że to się stanie, ale od czasu do czasu miałam lekkie zdziwienie :D

Co jakiś czas co dziwne były zawahania czasowe...chodzi mi o to, że tu niby minął miesiąc, tu nagle coś trzy, tu znowu miesiąc. No i to czasem potrafiło zdenerwować i namieszać w głowie :P

Ponarzekałam wam wcześniej o tych bohaterach, ale to były takie pojedyncze uwagi. Ogólnie rzecz biorąc całkiem bohaterów polubiłam. Każdy z nich miał własny charakter. Najbardziej z nich wszystkich zdecydowanie do sympatii przypadła mi Lily. Była taka słodziutka i w ogóle <3

Podsumowując
Napisałam w tej recenzji wiele wad oraz zalet. Ale podsumowując książka ta bardzo mi się spodobała. Była ciekawa oraz przyjemnie się ją czytało. Autorka ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania. Nieraz mnie zaskoczyła. Fabuła jest ciekawa i dobrze przemyślana. Może nie jest to nie wiadomo jak  dopracowana książka, ale jest za to lekka i przyjemna.  Na pewno będzie ciekawą odskocznia od cięższych pozycji. Nie warto zniechęcać się do niej również tym iż naszymi głównymi bohaterami są dzieci, gdyż swoją inteligencją, umiejętnościami oraz charakterem nie raz pokazują nam, że nimi nie są :D Koniec końców, książka bardzo ciekawa i z wielką chęcią mogę ją wam polecić :D

72. Dlaczego w lodówce nie ma polędwicy ani kaszanki?
Uszczypnęłam się, ponieważ byłam pewna, że to wszystko jest snem, najbardziej pokręconym snem, jaki miałam w swoim życiu. Nawet koszmar, w którym zostałam porwana traktorem i zmuszona do produkcji dżemów z kotów, wydawał się bardziej realny.
 -Lily? Mogę cię o coś zapytać?       
- Właśnie to zrobiłaś
 -(...) Jack ty masz trzynaście lat!                   
- Serio? Nie wiedziałem 
Chętnie wysłała bym jego wynalazcy kwiaty i bombonierkę, niestety, adres kolesia był na cmentarzu już od kilku tysiącleci. Może wyślę mu chryzantemy. 
Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła

Na końcu wspomnę jeszcze tylko iż te książkę jak na razie możecie zakupić tylko na allegro.
Tutaj macie link do aukcji: Kliknij mnie!

Za książkę ogromnie dziękuję autorce Marysi Krasowskiej <3


A wy czytaliście tę książkę? Zamierzacie? A może nie?
A pro po wyspy X jak byście mogli zabrać na taką wyspę tylko trzy książki, jakie by one były? :D

Buziole :* Takie soczyste xD

niedziela, 12 lutego 2017

Łowca 4 żywiołów | A ty jakim żywiołem władasz?

Tytuł: Łowca czterech żywiołów                                         
Seria: Legenda o Seantrze
Tom: 1
Autor: Agata Adamska
Wydawnictwo: Novae res
Liczba stron: 336
Data wydania: 16 sierpnia 2016
Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction

Już dość dawno nie dodawałam żadnych postów (teraz czas na bezsensowne tłumaczenie się) ale wiecie, ferie więc trzeba się troszku w szkole postarać, nic mi się jeszcze na dodatek robić nie chciało...bla bla bla! Ale spokojnie już jestem! Mam jeszcze troszkę recenzji do nadrobienia dlatego by mieć je już z głowy jeszcze przed wyjazdem w góry, będę się starała dodawać teraz posty z nimi codziennie i zobaczymy jak mi to wyjdzie :D Bo naprawdę chcę je już dodać. Na dodatek niedawno przyszła mi jeszcze jedna książka do recenzji i bardzo chcę ją zacząć czytać, ale najpierw trza dodać pozostałe recki by móc potem na bieżąco dodawać nowe. No ale cóż. Jak mówiłam będę się teraz starała dodawać wszystkie zaległe opinie codziennie i zobaczymy jak mi to wyjdzie :D Ale już bez większego przedłużania przejdźmy do recenzji książki "Łowca czterech żywiołów"...

Opis:
Książka rozpoczyna się w dzień, gdy Aeryla idzie na test predyspozycji magicznych. jest przekonana, że tak jak jej rodzice nie ma żadnych zdolności w tej dziedzinie. Jaki szok przeżywa, gdy zdaje ten test...i to jeszcze z nad spotykanie wysokim wynikiem. jednak to nie wszystkie zaskoczenia jakie czekają ją tego dnia...

Recenzja
Muszę przyznać, że ta książka ciekawiła mnie od bardzo dawna. Głównie z powodu iż jest to fantastyka i zawiera żywioły które uwielbiam <3 Tak się złożyło, że dzięki uprzejmości samej autorki miałam możliwość ją przeczytać za co bardzo dziękuję. Na dodatek jest to moja pierwsza książka z autografem <3

Muszę przyznać, że podejrzewałam, iż ta książka będzie dobra. Ale nie, że aż tak! Teraz naprawdę brak mi słów by ją opisać. Jest to naprawdę świetna książka. W prawdzie okładka...no mnie ona nie zadowala, ale takie cudo warto przeczytać nawet z taką okładką ;.;

Ale jak zwykle zacznijmy od bohaterów :D Muszę przyznać, że autorka wykreowała naprawdę ciekawe postacie. Barwne i w ogóle.
Naszą główną bohaterką jest Aeryla (nadal nie wiem jak wymawiać jej imię xD ). Jednak to nie na niej chciałam się teraz skupić. Nasza główna bohaterka jest bardzo ciekawą osobą jednak moje serce skradli jej przyjaciele.
Przede wszystkim Annija i wypindrzony. To było super duo. Wiecie takie combo. Osobno to oni byli cudowni, ale jak byli razem to już w ogóle cud, miód i orzeszki. Te ich wieczne docinki czy kłótnie...śmiałam się do rozpuku.  
A do tego jeszcze  Drehsen. To była taka jadowita żmija. Jego spotkania z naszą Aerylą to po prostu bomba wybuchowa.
Teraz jak to piszę to widzę, że w tej książce nie ma miejsca na forever alone xD
Jednak taką wisienką na torcie są elfy. Te wredne i podstępne elfy.  Nieraz miałam ochotę rozdeptać je butem, a potem zakopać żywcem. Ale potem dochodziłam do wniosku, że za bardzo je kocham by im to zrobić.

Musze przyznać autorce wielkiego plusa za wymyśloną historię. Cała szkoła magii, przygody i wszystko! To było epickie. Autorka bardzo sprytnie przeplatała wiele wątków. Niby mamy tu wątek główny, ale cały czas gdzieniegdzie pojawiają nam się wątki poboczne. A tu zajęcia, praca w kancelarii czy jeszcze co innego.

Kolejną bardzo ciekawą rzeczą o której warto wspomnieć jest magia. Nie mamy tu czarów które wyczarują (masło maślane xD) nam wszystko: Smoki, krzesło, kebaba...tutaj mamy żywioły! I to w tak ciekawy sposób wymyślone. Mamy tu kilka stopni magii. Jeden czarodziej może władać wodą, inny ogniem, jeszcze inny obojgiem. A czwarty to w ogóle trzema może władać XD Ciężko mi to teraz opisać, bo żeby to poczuć trza przeczytać książkę :P Ale uwierzcie mi, Agata Adamska naprawdę ciekawie to wszystko wymyśliła :D

Mogę gadać godzinami o bohaterach, magii, przygodzie, ale jednak muszę wspomnieć i o tym. Czyli o jednej z najwspanialszych rzeczy, które zawiera ta książka. Czyli o humorze! Autorka naprawdę nieźle potrafi nas w tej książce rozbawić. Cały czas śmiałam się w głos i nie mogłam przestać. Jednak warto wspomnieć też o tym, że przy tych żarcikach nie robi się z tej książki jakaś komedia. Broń boże! Te żarty są stonowane i w bardzo miły sposób wplecione w treść. Nie są nam wpychane na siłę. 

Do tego książka napisana jest bardzo miłym i przystępnym językiem przez co się po prostu przez nią płynie.
Książka nie jest cudem nad cudy, ale mimo to nie mogę znaleźć żadnych błędów! Nie wiem czemu :/ Myślę, ze po prostu mi tu czegoś zabrakło, ale sama nie wiem czego :P  Jednak takich typowych błędów naprawdę ciężko mi tu wytknąć. Mimo to - książka niesamowicie mi się spodobała. Do tego jest jeszcze polskiej autorki więc dodatkowe powody do dumy. Jednak muszę szczerze przyznać, że książka trafi na piedestał dzieł tych bardziej przeze mnie lubianych <3 :D
Koniec był dziwny...znaczy...wróć! Koniec był bardzo ciekawy, jednak z tego co mi wiadomo autorka pisze już drugą część (której ogromnie się doczekać nie mogę <3) i w jedynce oczywiście z tego co kojarzę jeszcze kilka spraw nie zostało zamkniętych, jednak książka na tyle się skończyła, że autorka ma naprawdę OGROMNE pole do popisu jeśli chodzi o kolejną część i ja nie spodziewam się kompletnie o co może w niej chodzić.

Podsumowując
Książka "łowca czterech żywiołów" to naprawdę świetna i przyjemna książka. Jest pełna humoru i niesamowitych żartów, które nie są nam wpychane na siłę. Ma niesamowitych bohaterów, bardzo ciekawie wykreowanych. Żadnego z nich nie można po prostu nie lubić. Do tego bardzo przyjemni styl pisania autorki sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. W prawdzie zakończenie zamknęło większość wątków, ale książka ogromnie mi się podobała, więc nie mogę doczekać się kontynuacji <3

-I kiedy ma być ta randka?
-Jeszcze nie wiem - Clem zabębnił palcami o oparcie swojego leżaka - muszę sprawdzić w kalendarzu, kiedy mam wolny termin, bo wiesz, ja jestem naprawdę bardzo rozchwytywany. Kobiety ustawiają się do mnie w kolejce...
-Chyba w sklepie. Pewnie pomyliły cię z kasjerem.
 
Za książce dziękuję autorce Agacie Adamskiej <3

A wy czytaliście już tę książkę? A może zamierzacie?
Jakim żywiołem władacie? :D
Zaczęliście już ferie? A może już wam się skończyły? :) 

Buziaki :*

sobota, 4 lutego 2017

Podsumowanie stycznia!

Hejka!
Dzisiaj chciałam przedstawić wam jak wyglądał mój styczeń :D Planowałam dodać ten post troszkę
wcześniej, ale nie wyszło i jak zwykle muszę być spóźniona ze wszystkim ;.; No, ale bez większego przedłużania przejdźmy do podsumowania :D

Muszę przyznać, że styczeń był dla mnie niesamowicie dobrym miesiącem :D Ale jak zwykle zacznijmy od początku.

Jeśli chodzi o książki, które w tym miesiącu do mnie przyszły to było ich...całkiem sporo! Z czego się bardzo cieszę. Gdyż w tym miesiącu przyszło do mnie aż 19 książek! 16 z nich zostało kupionych przeze mnie na stronie nieprzeczytane.pl z okazji dodatkowego rabatu -7%. A oto one:

-Piąta fala cz 2 - pierwsza część Piątej fali niesamowicie mi się spodobała, więc musiałam mieć również jej kontynuację.
-Piąta fala cz 3 - kupiłam sobie od razu również i 3 część tej trylogii po to by nie czekać na nią jak skończę drugą :D
- Black ice - ta książka marzy mi się już od dawna i w końcu ją mam! Bardzo się z tego powodu cieszę <3 W ogóle zauważyłam, że ja i Ameruja czytamy praktycznie te same książki w tym samym czasie...to niepokojące xD Z Black ice było identycznie. W prawdzie ja tej książki jeszcze nie czytałam, ale jak ją sobie kupiłam to okazało się, że Amelka chwilę wcześniej ją skończyła xD
- Światło między oceanami - kocham fantastykę i zazwyczaj zaczytuję się tylko w takich książkach. Jednak czasem warto odpocząć od książek tego typu i wziąć się za coś co dzieje się w naszym świecie :D I wtedy lubię sięgać po książki tego typu. Wzruszające, mądre, które mogą zmienić coś w moim życiu (przynajmniej mam nadzieję, że ta taka jest xD) i  ta książka była obowiązkowa na mojej liście. Ja jej jeszcze nie czytałam, ale moja mama tak. Ona czyta bardzo mało książek. Nie wiem czy wyjdzie nawet pięć na rok, ale ta książka ją pochłonęła. Przeczytała ją w jeden dzień i nie mogła się od niej oderwać. Mam nadzieję, że na mnie również wywrze takie wrażenie :D
-Dziewczyna z pociągu
- Królowie przeklęci 1-3 - mam ostatnio ochotę na taką typową fantastykę dlatego zakupiłam sobie te książki. Miały one swoją premierę już dość dawno temu, ale dowiedziałam się o nich dopiero niedawno...fajnie xD Kupiłam sobie od razu cały pakiet, bo...bo tak XD Książki są prześlicznie wydane <3 Mają twarde i śliczne okładki *.*
-Z mgły zrodzony
-za niebieskimi drzwiami - o wielu książkach dowiaduję się głównie z powodu iż ma wyjść film na ich podstawie. Z tą książką było identycznie. Od razu mnie zaciekawiła...głównie z powodu iż wydaje mi się dość podobna do Magicznego drzewa czyli serii, którą uwielbiam :D
- historia pszczół
- Moje Q&A 
- Grim pieczęć ognia
 - Heartland: Nowe życie Amy 2
- Muza - książki tej autorki ciekawią mnie od dawna. Kiedyś marzyłam o przeczytaniu Miniaturzystki niestety jeszcze nie miałam okazji tego zrobić. Ale z racji iż teraz wyszła jej najnowsza książka i to jeszcze w takim ślicznym wydaniu postanowiłam ją mieć <3
- siedem minut - Ach to śliczne wydanie <3




A do tego zakupiłam sobie również całą trylogie Engelfors. Na stronie wydawnictwa Czarna owca była wyprzedaż przez co za wszystkie trzy książki wystarczyło zapłacić zaledwie 30 zł <3 Nie wiem czy jeszcze ta promocja jest, ale wydaje mi się, że tak, więc wchodźcie i sprawdzajcie, jeśli was ta seria również ciekawi :D



Jak widzicie jeśli chodzi o książki które w tym miesiącu do mnie dotarły to jest całkiem nieźle :D Natomiast jeśli chodzi o książki, które w tym miesiącu przeczytałam to muszę przyznać, że jestem również z tego wyniku bardzo zadowolona :D



-Alice Adventure in Wonderland - książkę dostałam od wydawnictwa [ze słownikiem]
- Hard Beat. Taniec nad otchłanią - książkę dostałam od grupy wydawniczej Helion
-Puchaty smok - od wydawnictwa CzyTam. Muszę przyznać, że 2 część jest jeszcze lepsza niż pierwsza <3
- Zmierzch - cóż, kiedyś bardzo chciałam mieć tę książkę i jak już ją sobie kupiłam zaczęłam ją czytać. Uciekłam z krzykiem po jakiś pięciu stronach. Nigdy później już do niej nie wróciłam. Aż do tej pory :D Tym razem ją skończyłam i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała :D Wiadomo nie jest to coś wybitnego, ale złe to też nie było :)
-Piękne istoty - tę książkę zaczynałam czytać już trzy razy i zawsze dochodziłam mniej więcej do połowy. Teraz w końcu ją skończyłam i bardzo mi się podobała :)
- Siedem minut po północy - książka przyszła do mnie w tym miesiącu i już ją skończyłam :D Książka niesamowita, a do tego w tak ślicznym wydaniu <3
- Magiczne drzewo. Inwazja - no i  skończyłam kolejną część z tej serii :D Nie mogę się doczekać kolejnej :)
-Pamiętniki wampirów. Księga 3 - tej książki w prawdzie jeszcze nie skończyłam, ale jestem już bardzo blisko :) Aktualnie jestem na 311 stronie :D

Łączna liczba przeczytanych stron:
 2839

Średnia liczba przeczytanych stron na dzień:
 91,58

Teraz kolejna rzecz z której jestem niesamowicie dumna. Czyli statystyki blogowe! W tym miesiącu były niesamowite, tak jak jeszcze nigdy *.*
Wyświetlenia: Doszło 3729 (w styczniu łącznie było 20 998)
Komentarze: Doszło 189 (w styczniu łącznie było 1234)
Obserwatorzy: Doszło 14 (w styczniu łącznie było 91)
Polubienia Fanpage: Doszło 12 (W styczniu łącznie było 94)
Posty: Dodałam 8 postów! Jestem z siebie ogromnie dumna :D

Bardzo dziękuję wam za te liczne wyświetlenia, komentarze czy obserwacje <3 Nawet nie wiecie jak motywujecie mnie do dalszej pracy :D Chciałam wam również bardzo gorąco podziękować za aktywność pod ostatnim postem. Dzięki wam mam tam teraz całkiem ładną i pokaźną liczbę blogów na które oczywiście jak najczęściej będę wchodzić :D Jeśli jeszcze nie podaliście linku do swojego bloga to koniecznie wchodźcie w ostatni link pokazany wyżej i dodawajcie komentarz z linkiem do bloga :D

A więc to tyle jeśli chodzi o rzeczy typowo blogowo/książkowe :D

Jeśli chodzi o seriale to z jednej strony było dobrze a z drugiej źle. Przez praktycznie większą połowę stycznia nie oglądałam praktycznie w ogóle. Całkiem wciągnęłam się w czytanie. Ale za to w ostatnie dni dość mocno nadrobiłam oglądając po 4-6 odcinki na dzień. Choroba jest bardzo pomocna XD Dzięki czemu jestem już na:
- 12 odcinku 4 sezonu w serialu Once upon a time
- 10 odcinku 6 sezonu w serialu The Vampire Diaries

Według aplikacji TVShow Time oglądałam seriale już 9 dni i 2 godziny. Plus około jeden dzień można doliczyć, gdyż serial La dama velata oglądałam aż trzy razy, a niestety nie można w tej aplikacji zaznaczać seriali obejrzanych ponownie :(

Muszę przyznać, że ja mam jakiś fetysz do tych mrocznych i złych postaci XD I w ogóle w serialach upodobałam sobie trójkąty xD
Bo w Pamiętnikach wampirów uwielbiam: Damona, Klausa i Enzo
A w Once upon a time: Rumpelsztyka, Piotrusia Pana i Haka <3 

Mam jakiś zły fetysz <3 xD

W ogóle teraz w OUAT właśnie pojawiły się postacie z krainy lodu ;.; To źle >.<



Jak pisałam podsumowanie grudnia to miałam wam tyle rzeczy do powiedzenia...a teraz o wszystkich zapomniałam xD No cóż, może przypomnę sobie w następnym miesiącu i wtedy wam o tym powiem XD

A jak tam u was minął styczeń? Dużo przeczytaliście książek? Dużo do was przyszło? A jak tam w sprawach blogowych? Czytaliście lub macie na półce jakąś książkę z wyżej przeze mnie wymienionych? :D

Buziaki :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.