czwartek, 26 stycznia 2017

Grimm city. Wilk! | Miały być baśnie, a było...

Tytuł: Grimm city. Wilk!
Seria: Książka jednotomowa
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 384
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Kategoria: fantastyka, fantasy, science-fiction

Opis:
Przyznaj, spodziewasz się baśni...

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów! 

Wstęp:
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, ale nie była też dobra. Na pewno wiem jedno...zawiodłam się na niej. Myślałam, że będzie to zupełnie inna historia niż ta którą dostałam :/
Kocham książki oparte na baśniach i myślałam, że ta też taka będzie. Jednak dość mocno się pomyliłam. Okazało się, że jest to zwykły kryminał, a jedyne co łączy go z baśniami to niektóre stroje, typu torebka w kształcie jabłka, czy czerwony płaszcz. I to tyle.

Długo zastanawiałam się jak napisać tę recenzję. Kompletnie nie wiem co o tej książce myśleć dlatego postanowiłam, że wyjątkowo tę recenzję napisze inaczej :D Raczej jest to jednorazowy wybryk, ale mam nadzieję, że się wam spodoba :)

Postacie: 
Jakub ćwiek wykreował naprawdę WIELE ciekawych postaci. Każda z nich ma swój własny niepowtarzalny charakter, przez co pomimo, że jest ich dużo zbytnio się nam nie mylą. Zbytnio dlatego iż czasem się to zdarza (przynajmniej mi). Niektóre postacie mają do siebie dość podobne imiona przez co na początku zanim je jeszcze dobrze poznałam to mi się myliły. Jednak po kilku rozdziałach już bez problemu je rozpoznawałam :D Jakub Ćwiek podarował nam pełny wachlarz bohaterów. Mamy policjantów, dziennikarzy, kryminalistów...i wiele wiele więcej.

Fabuła:
Ta część jest tu zdecydowanie dla mnie najbardziej zamglona. Z jednej strony autor wymyślił naprawdę ciekawą historię, a z drugiej...nie do końca. Ćwiek wymyślił krwawą, tajemniczą i fajną historię, jednak czasem naprawdę się przy niej nudziłam i gubiłam. Mam wrażenie, że Kuba chciał za bardzo tę część książki dopracować, przez co dał za duży natłok informacji itp. Jednak co idzie na plus...autor nie bał się pokazać nam krwi, walk, trupów... Ale za to nie było nic związanego z baśniami! Myślałam, że to będzie bardziej coś w stylu, że postacie baśniowe przeniosły się do prawdziwego świata, gdzie się ukrywają i nagle giną w nieokreślonych przypadkach czy coś w tym stylu, ale tu baśni nie było praktycznie w ogóle! Jak pisałam wcześniej tylko te dwa czy trzy stroje :/

Styl pisania:
Ta część recenzji wiąże się troszkę z poprzednią. Jakub Ćwiek ma troszkę nudny i monotonny styl pisania. Akcja zbyt wolno się rozwija, skupia się bardziej na opisach oraz odczuciach bohaterów. Zastanawiam się teraz tylko dlaczego? W sensie czy pisze on tak w każdej swojej książce, czy tylko tutaj z powodu, że np. chciał utrzymać tajemniczość itp. Mam nadzieję, że to był tylko jednorazowy wypadek :P

Wydanie:
No co tu dużo mówić? Wydanie cudowne jak każda książka od SQN. Okładka ciemna, tajemnicza. Cała jest czarno-biała i ma tylko dwa wyróżniające się elementy. Uwielbiam takie rzeczy <3 Sama mam taką fototapetę w pokoju :D
Do tego w środku książki przy każdym nowym rozdziale znajdziecie jeden powtarzający rysunek, który dodaje klimatu :D

Podsumowanie:
Spodziewałam się po tej książce czegoś innego, przez co troszkę mnie zawiodła. Była troszkę nudna, pokręcona oraz brakowało mi tu baśni na które czekałam. Jednak koniec końców nie była też taka zła. Autor wykreował wiele ciekawych postaci,  oraz miał fajny pomysł na fabułę, który w większości wykorzystał, jednak mam co do niej kilka zastrzeżeń. Wydanie jak zwykle cudowne *.* SQN robi naprawdę świetne okładki <3


Za książkę gorąco dziękuję wydawnictwu SQN <3



Czytaliście Grimm city? Zamierzacie, a może nie?
Czytaliście inne książki tego autora? Jak wam się podobały? :D

Buziole :*

21 komentarzy:

  1. Wiesz, to przede wszystkim kryminał noir - czyli taki, w którym to klimat, a nie sama akcja gra największą rolę. Specjalnie akcja chwilami się "dłuży", by czytelnik mógł zapoznać się z miastem, które jest w powieści bohaterem, i to takim bardzo istotnym.
    Czytałam jeszcze jego Kłamce i Chłopców i emm... tak akcji chwilami jest aż za dużo. A przy tym te historie są dużo mniej... dojrzałe? Dziecinne chwilami, nawiązujące często do seksu, pełnie niewybrednych żartów. Zwłaszcza Kłamca.

    A baśni tam jest masa! Tyle, że są poukrywane, są w tle historii. Tu fantasy jest tylko dodatkiem, mitem, tajemnicą. Baśnie w Grimm City są po prostu religią tamtejszych ludzi XD

    Wydaje mi się, że po prostu źle zrozumiałaś co to za książka, gdy po nią sięgałaś ;P Bo sporo rzeczy, które uznajesz za złe, czy nudne są bardzo celowym zabiegiem. I nie mówię, że Grimm City jest bezbłędne - bo nie jest - ale w swoim gatunku sprawdza się naprawdę całkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jest różnica między budowaniem klimatu, a kompletnym brakiem akcji. To się ze sobą wzajemnie nie wyklucza. Można budowac akcję, opisywać miasto, ale i przy okazji dać trochę przygody :P
      Baśnie - religią...nie powiem, ciekawie to brzmi xD
      Nie ukrywam, że może i w swoim gatunku sprawdza się naprawdę nie źle, nie wiem tego, bo nie czytałam innych książek tego typu, więc nie zaprzeczam. Ale wątpię, by ta książka mi się spodobała, jeśli bym zrozumiała o co w niej chodzi jak mówisz. Tu nie chodzi o zrozumienie, tylko o to czy moim zdaniem ta książka jest dobra czy nie. A była moim zdaniem przeciętna :P
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Fakt, SQN wydaje książki fenomenalnie! Mnie się klimat podobał i kojarzył mi się trochę z Sin City. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są cudne <3 Klimat nie był też taki zły, ale ta monotonność i w ogóle...nie to nie dla mnie :P Sin City? Chyba nie słyszałam o tym :D
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Ja tam i tak to przeczytam ino nie teraz. Najpierw Mróz. Potem Chłopcy Ćwieka... A GrimmCity to jak już będę doszczętnie starą dupą XD taką co to wiesz, już nijak na placu zabaw się nie pobawi, chyba że z własnym potomkiem (ty zrozumiesz xD). Ciągnie mnie do tego autora jak cholera, ino sama wiesz jak to jest... Tyle fajnych książek, tyle starych i jeszcze więcej nowych, a lista się robi co raz to dłuższa :')
    A tak na marginesie to dobrze się czyta taką podzieloną recke Madziu ;*
    Cmok ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czytaj :D Warto poznać własne zdanie :) MRÓZ!!!!!!!!! Muszę w końcu przeczytać jakąś jego książkę :D O joj...to troszkę jesczez poczekasz. Dalekie już plany czytelnicze robisz xD
      Zrozumiem, zrozumiem xD
      Mnie właśnie do tego autora również strasznie ciągnie! Mimo, że ta książka nie za specjalnie mi się spodobała to mam ogromną ochotę sięgnąć równeiz po inne jego książki!
      Hah, ciesze się :D Jednak na długo ona raczej u mnie nie zabawi xD
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Muszę Ci powiedzieć, (że dawno mnie tu nie było!!!) że bardzo chciałam to przeczytać! Strasznie intryguje mnie okładka, ale skoro jest trochę monotonne to aż się boję :/

    Ciekawią mnie postacie i walki (no wiesz, rozlew krwi!<3) - a z drugiej strony, skoro mam się wynudzić...
    Co tam gadam i tak w (dalekiej zapewne) przyszłości to przeczytam XD
    Ogólnie Ćwiek napisał jakąś książkę połączoną z mitologią i podobno jest dobra - więc mam na nią chrapkę:D

    Buziaki!
    Osobisty ósmy księżyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak dawno cię nie było -.- Okładka jest cudna! Taka tajemnicza, z akcentem i w ogóle <3 Nie będę ci odradzać jej przeczytania, bo książka nie była też aż taka zła, więc warto ją przeczytać by poznać własna opinię, jednak mam wrażenie, że tobie się ona nie za specjalnie spodoba :P Jednak mogę się mylić XD
      Może nie do końca walka, bo tam to bardziej juz fakty dokonane, ale krew jest! No ja się przynajmniej czytając ją nie czułam jak na rollercosterze (nie wiem jak to się pisze xD)
      To czytaj :D
      CO?! Z mitologią?! Ja ją kcem! Kocham mitologię <3
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Fajna recenzja . :)

    Będę tu częściej wpadała . ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Ciesze się ^^
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Jakuba Ćwieka lubię za "Chłopców" (których zresztą muszę przeczytać dalej, utknęłam po pierwszym tomie), ale "Grimm City" aż tak mnie nie interesuje. Może kiedyś sięgnę, ale nie wiem.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chłopców nie czytałam, ale strasznie chcę!
      Może kiedyś :D
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Ja mam małego focha na Ćwieka po trzecim Kłamcy. także na razie sobie odpuszczę

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, nie i jeszcze raz nie. Kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, szkoda :D Może kiedy indziej :) Ale w sumie ci się nie dziwię XD
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Nie czytałam, więc do treści się nie odniosę, ale przyznam rację, że SQN to mistrzowie w estetycznym wydawaniu książek. Uwielbiam ich wydania, zawsze są tak dopracowane, że aż chce się czytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Zdecydowanie mistrzowie! Ich książki to cudo <3 Z całym serduchem się z tobą zgadzam. Zazwyczaj do przeczytania skusza mnie okładka, a ich książki jak się tylko zobaczy to od razu chce się mieć je w łapkach :D
      Buziaki :*

      Usuń
  10. Ten styl pisania chyba nawet mógłby mi się spodobać, bo nie przeszkadzają mi rozwlekłe opisy (ale oczywiście w granicach przyzwoitości), a dużą zaletą może być ta atmosfera tajemnicy. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Ćwieka i prawdopodobnie zacznę od "Kłamcy" albo "Grimm city", bo "Chłopców" zaczęłam kiedyś w księgarni i jakoś mnie nie porwali. Pewne jest to, że autor pisze specyficznie, ale w końcu co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą, więc może akurat odbiorę tę książkę bardziej entuzjastycznie. Przynajmniej wiem, żeby nie nastawiać się na dużą ilość baśniowych powiązań :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.