środa, 2 listopada 2016

Zawód Wiedźma

Tytuł: Zawód wiedźma                                      
Seria: Kroniki Belorskie
Tom: 1 i 2
Autor: Olga Gromyko
Tłumacz: Marina Makarevskaya
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Liczba Stron: 546
Data wydania: 22 czerwca 2016
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction



Magia, wredne rude wiedźmy, wampirzory, ogry i SMOKI! Czego chcieć więcej?



BEZ SPOILERÓW!!!!


Opis:
"Zawód wiedźma" to pierwsza powieść Olgi Gromyko, a zarazem otwarcie cyklu Kroniki Belorskie, na który składa się kilka tomów opowieści osadzonych w magicznym świecie Belorii.

Ta seria to znak firmowy tej autorki – połączenie niezwykle wartkiej, pełnej fantastycznych przygód akcji z dużą dozą humoru i iskrzących relacji między bohaterami.

Wolha Redna to jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Rudowłosa, wścibska, ciekawska... Posiadaczka wyjątkowego talentu do praktyk magicznych, nieprzeciętnej intuicji i inteligencji. Zapewne właśnie dlatego została wybrana przez mistrza do rozwiązania zagadki, która do tej pory pochłonęła już życie 13 osób, o wiele bardziej od niej doświadczonych.

W Dogewie, krainie zamieszkiwanej przez wampiry i inne stwory źle się dzieje. Umiera coraz więcej istot, a magicy wysyłani na ratunek nie powracają. Czy młodej wiedźmie uda się odkryć co, lub kto zabija, jeśli starsi i bardziej doświadczeni magowie polegli na polu bitwy?

Czy tak naprawdę Wolha Redna okaże się królikiem doświadczalnym, ofiarą czy wybawicielką?
 
Recenzja:
Pierwszą rzeczą o której warto tu wspomnieć jest to iż w tej książce nie znajdziemy szkaradnej i zielonej wiedźmy na miotle. O nie! Tutaj mamy rude wredne babsko *.* Ludzie zdecydujcie się! Raz ktoś się śmieje z rudych, a innym razem wszystkie książki jakie teraz czytam mają RUDĄ główną bohaterkę. Ludzie, gdzie tu oryginalność?!?!?! Nie pogardziła bym gdyby tym razem główna bohaterka miała zielone włosy...tak adekwatnie do koloru skóry w wierzeniach czy gdzieś xD (ahhhh jak brakowało mi tych głupich pomysłów w moich recenzjach :") Coś czuję, że ta recenzja będzie bardzo dziwna :D Więc ludzie trzymajcie się swoich mioteł i nie puszczajcie bo czeka was karuzela śmiechu mam nadzieję)


Muszę przyznać, że ta książka bardzo, ale to bardzo mi się spodobała :D Może nie jest to jakiś fenomen, ani nie wiadomo co jeśli chodzi o fantastykę, ale muszę przyznać, że wspaniale bawiłam się czytając tą książkę. Jeśli miała bym tak wam to zeschemacić (jest w ogóle takie słowo? xD) to powiedziała bym, że jest to troszkę gorsza fantastyka od tych takich prawilnych starodawnych, wiecie takich, gdzie liczyły się przygoda, smoki, oraz inne stworzenia. Ale była też DUŻO, DUŻO lepsza niż młodzieżówki >.< Tak, wiem! Bosko to wam wytłumaczyłam xD Wracając... książkę czytałam w każdym wolnym momencie, którego zresztą miałam sporo, bo wiecie na Targi nie pojechałam, a i ten długi weekend się napatoczył. Nie mogłam się od niej po prostu oderwać. Cały czas ciekawiło mnie co będzie dalej.

Autorka wykreowała bardzo wielu ciekawych i pełno wymiarowych bohaterów. W prawdzie przy niektórych zabrakło mi tego czegoś, ale mimo to wszyscy są naprawdę świetni :D
Takimi główniejszymi postaciami są:
-Wolha Redna, czyli ruda i wredna (kto by się spodziewał? :')) wiedźma
oraz
-Len, czyli przemiły, sarkastyczny, oraz zabawny wampir (spokojnie, w ogóle nie jest podobny do Edwarda ze Zmierzchu, więc dziewczyny (i chłopaki) bez obaw możecie się na niego rzucić i rwać, jak reksio szynkę >.<)
Ale w książce troszkę mniej ważną rolę odgrywa również:
-Wal. Wiecznie przeklinający ogr, lubiący panienki, napoje alkoholowe oraz jedzenie.
W-Redną (jak to ją Len pieszczotliwie nazwał) bardzo polubiłam. Wiem, że to może być niezbyt obiektywne stwierdzenie (bo ja to tam kocham i ubóstwiam wszystkich, bo wiecie, że jestem wspaniałą i miłą osobą xD), ale Wolha, jest naprawdę fajną bohaterką i myślę, że nawet ci najbardziej marudzący czytelnicy ją polubią. Przede wszystkim nie podejmuje ona głupich decyzji, jak większość bohaterek w dzisiejszych książkach, do tego ma nietuzinkowy humor, oraz potrafi o siebie zadbać, w taki sposób by nie zrobić z siebie pannicy. Natomiast Len, to O BOŻE xD  Jest to naprawdę wspaniała postać. Naprawdę skradł moją sympatię, może jeszcze nie na tyle bym mogła mu oddać serce, ale jest na dobrej drodze do tego, więc kto wie, może jak w kolejnych częściach się postara, to trafi do mojego dużego małego haremu *.* Len, jest również bardzo zabawny, a do tego sarkastyczny. Jest wampirem, więc oczywiście jest super silny, szybki i w ogóle. A do tego jest...no właśnie, tak mi się wydaje, że nie powinnam wam tego mówić :/ To rozwiązuje się praktycznie na samym początku, ale i tak chyba jest to spoiler. Mały, ale spoiler, więc to po prostu przemilczę :P
Do tego jest troskliwy i szarmancki (ciekawe dlaczego? Nie! Nie powiem wam! I tak już chyba za dużo zdradziłam xD). Natomiast jeśli chodzi o Wala, to tu troszkę się zawiodłam. Znaczy bardzo gościa polubiłam i w ogóle, ale myślę, że autorka troszkę bardziej mogła popracować nad jego charakterem. Nie było źle, naprawdę, ale myślę, że autorka niezbyt wykorzystała jego potencjał. Mogła zrobić naprawdę ciekawego ogra. Takiego robiącego cały czas niewyobrażalne rzeczy, niemiłosiernie przeklinającego i mówiącego głupie rzeczy, wrednego i to tak na MAKSA! No a wyszło co wyszło :/ Powtarzam po raz kolejny, że to nie jest tak, że ta postać, jest zła czy coś, bo tak nie jest, ale myślę, że autorka bardziej mogła usiąść do tej postaci. Mam wrażenie, że postaci tworzone są w jakiejś maszynie i każda z postaci w tej książce wyszła, gdy na ekranie pokazało się 100%, a Wal, gdy było 70% :P. Ale tak, pomimo tych kilku wad, ogra bardzo polubiłam. Był naprawdę barwnym urozmaiceniem i bez niego to myślę, że by nie było już tak ciekawie.
Zostawmy już tych bohaterów główniejszych i przejdźmy do tych pobocznych. Tak naprawdę każda postać dawała coś od siebie. I gdyby autorka wyrzuciła choć jednego z nich to ta postać zabrała by też ważną część książki. Przede wszystkim warto wspomnieć o woźnicy (czy jak mu tam było), który w książce znalazł się na zaledwie około dwóch stronach, a już niesamowicie zapadł mi w pamięci. Woźnica, jest poetą, więc cały czas mówi wierszem <-- przez sam ten zabieg jest to bardzo barwna postać, ale po chwili mówi coś co niezwykle mnie rozbawiło, ale o tym opowiem wam jeszcze później :) Kolejną bardzo ciekawą bohaterką, jest przyjaciółka Rednej (taaa...nie pamiętam jak ona się nazywa xD). Jest ona sfiksowaną na punkcie diety dziewczyną i ...i...i to w sumie powinno wystarczyć :P
Oprócz człekopodobnych bohaterów, mamy tutaj również wszelakie zwierzaki. Mamy konie, wilki, nauczycieli czy mantykory, a do tego SMOKI!!! Czaicie? SMOKI!!! Boże jak ja kocham smoki *.* I może w tej książce nie był to smok z charakteru jakie lubię, ale i tak ogromny plus za to, że się tu pojawił :D.  Do tego mamy tu wiele przeróżnych ras. Zaczynając od ludzi i czarodziejów, kończąc na elfach, wampirach i innych takich. Co jest moim zdaniem wspaniałe. Ta różnorodność itp.
Ale, dobra, dobra. O postaciach mogła bym się tu jeszcze długo rozpisywać, ale nie chcę by ten post był też za długi :P

Książka napisana jest bardzo lekkim i przyjemnym językiem. Nie znajdziecie tu niepotrzebnych opisów. Historia opowiedziana jest z perspektywy naszej cudownej wiedźmy. Książka jak już wcześniej chyba wspominałam, jest przezabawna. W naprawdę wielu momentach się przy niej śmiałam. Pamiętam jeszcze teraz trzy takie momenty, które mnie....a zresztą co ja tu wam gadać będę. Na końcu dam wam kilka cytatów, które mnie osobiście niesamowicie rozbawiły :D

Książka przepełniona jest akcją. Nie można się przy niej nudzić. Czasami w prawdzie niektóre sprawy rozwiązane były zbyt prosto, ale mimo to jakoś nie stanowiło to większego problemu. Ogromnym plusem tej książki jest drastycznie mała ilość wątku romantycznego. Jedyne co tu znajdziecie to głupie przytyki, lub myśl o tej drugiej osobie. Było tu tego naprawdę bardzo, bardzo mało. Coraz częściej spotykam się teraz z książkami, w których wątek miłosny jest znikomy :/ Ale to zdecydowany plus. Jestem dziewczyną (jak może już zdążyliście zauważyć xD) więc lubię wątki miłosne, ale teraz stają się one już coraz bardziej mdłe i przewidywalne. Więc jestem zgodna odstąpić od przewidywalnego romansu, na rzecz zgryźliwego dokuczania (kto się czubi ten się lubi, co?) oraz częstych scen w samej bieliźnie >.< Których zresztą w tej książce, było bardzo dużo. Na palcach dwóch rąk nie da się tych scen policzyć. Ba! Co ja gadam w bieliźnie, były też takie i bez...i to całkiem przypadkowo O.o Ale co tam goły wampir w łóżku, skoro można leżeć w trójkąciku - mąż, żona i...zombi *.* Jak słodko :D Taaa...czuję, że was odstraszam od tej książki :')

To wydanie które ja czytałam zawierało w sobie dwie części z serii Kroniki Belorskie po prostu połączone w jedną książkę. Jest to moim zdaniem świetne, bo i oprawa wizualna ładniejsza, a i książka grubsza. Muszę przyznać, że pierwsza część podobała mi się bardziej. Nie wiem w sumie czemu xD Po prostu tam się więcej działo, byliśmy dopiero wprowadzani do tego świata dzięki czemu odkrywaliśmy wszystko :) Ale druga część również bardzo mi się podobała, była gorsza, ale to tak dosłownie minimalnie, prawie nieodczuwalnie :)

Jeśli chodzi o oprawę wizualną, to jestem zakochana. Okładka jest bardzo ładna moim zdaniem. Jest taka delikatna i bajeczna. Ten wilk wystający z za bohaterki jest cudowny. A w porównaniu do tych poprzednich okładek, ta jest po prostu boska. (choć nie ukrywam, że ogromnie podoba mi się to którym palcem czaruje ta wiedźma na 1 okładce O.o) A do tego te cudowne zdobienia w środku *.*


Podsumowując:
Zawód wiedźma, jest to bardzo fajna i moim zdaniem warta uwagi fantastyka. Autorka wykreowała świetnych bohaterów, których bardzo polubiłam. Przy tej książce nie da się nudzić, pochłania do reszty i zabiera twój wolny czas :) Brak wątku miłosnego jest tu zdecydowanym atutem. Książka przepełniona jest humorem. Niektóre akcje rozwiązane były moim zdaniem za prosto, ale i tak bardzo fajnie się to czytało. Historia przepełniona jest masą zwierząt i ras wszelakich. Koniecznie po nią sięgnij :D


Cytaty:
Kryna skinęła pokrzepiająco i znikła w kuchni, zostawiwszy mnie sam na sam z moim mózgiem, czyli praktycznie w samotności. 
Ależ wy, magowie, macie tajny alfabet ani jednej runy nie potrafię odczytać!
- Gdzie? A, to po prostu ja mam takie pismo.
 Uśmiech władcy działał na kobiety tak samo, jak obuch topora rzeźnickiego na krowy
 Ani mi się ważcie! To dyskryminacja! Żądam, żeby złożono mnie w ofierze!
Ty przeklęta chabeto!
Jam zdrowy jest! - zakrzyknął nieoczekiwanie. - To cud nastąpił! Pokorny sługa mości panny z pytaniem teraz by wystąpił: jak ma na imię kwiat poranny?                                   -Nazywam się Wolha                                                                                                             -Wiem, to tylko dla rymu - wierszokleta od siedmiu boleści machnął ręką.                         -Daleko stąd do miasta?                                                                                                         -To ponad wiorsta krętej drogi...Za honor uznam prawo odwieźć magiczkę piękną do Dogewy...hmm...pierogi...srogi...pierogi...Tfu, weź właź na wóz!

      Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Mega Książki

 

A wy czytaliście już Zawód wiedźma? Jak wam się podobała?
A może macie ją w planach? Albo w ogóle nie zamierzacie jej kupić?



I tak, w końcu nadszedł ten czas, gdy do recenzji dodałam własnoręcznie zrobione zdjęcia :D *Teraz jest ten moment kiedy bijecie mi brawa xD* Poprosiła bym was w tej chwili o medal, ale jestem tak wspaniałą osobą, że was wyręczyłam i sama go sobie wręczyłam, nie musicie mi dziękować :*
Tak wiem, jest piękny *.* Ale zobaczcie jak się poświęciłam! Nie dość, że zrobiłam własne zdjęcia, to jeszcze z użyciem ognia, którego się boję! Na szczęście miałam taką śliczną zapalniczkę z kształcie szminki przy której nawet ja nie dała bym rady się oparzyć xD

PS. Niedawno wystąpiłam gościnnie na blogu u Klaudii. Ja oraz kilka innych blogierek wypowiedziałamyśmy się tam o naszej ulubionej parze z Harrego Pottera. Opowiedziałam tam troszkę o wnętrznościach, kaloryferach i innych takich cacuszkach. Dlatego jak jesteście ciekawi mojej ulubionej pary koniecznie zerknijcie na blog do Klaudii :D
Tutaj macie linka: Kliknij TU!


No, a więc na dziś to tyle. Mam nadzieję, że ten post wam się spodobał. Do zobaczenia w następnym. Papa :*
 

15 komentarzy:

  1. A cóż to moje piękne oczy widzą? :D Madzia zrobiła swoje zdjęcia, no kurde rozwijasz się! :D

    Gdzie sa kurde podziękowania dla mojej skromnej osoby za to, że Ci tę ksiązkę przez miesiąc wpychałam? xDDD

    Powieść jest przegenialna, nic dodać nic ująć. Len jest cuuuudowny! W końcu nie mroczny, choć tajemniczy, nie sarkastyczny, choć ze świetnym poczuciem humoru, bardzo dopracowana postać. Wolha to już w ogóle majstersztyk. Pierwsza bohaterka, którą pokochałam, już nie chodzi o brak irytacji, ale ja ją uwielbiam! :D

    To teraz wspólnie czekamy aż Papierowy wyda kolejne części? :D

    Buziaki :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skromna jesteś xD Wiem! W końcu!
      A nie ma XD W takim razie teraz ci podziękuję i szykuj się na najdłuższe podziękowania w dziejach: Dziękuję xD
      LEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEN *.*.*.*
      Koniecznie! I niech to robi jak najszybcij, bo jak nie....
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Już od dawna planuję sięgnąć po tę książkę, ale do tej pory nie byłam do tego zbytnio przekonana. Teraz się to zmieniło :)
    Też już mam dość rudych postaci :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, bardzo się cieszę :) Myślę, że warto, bo książka, jest naprawdę świetna :D
      Cieszę się, że nie jestem jedyna :P
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Kurczę ta książka za mną chodzi i chodzi chyba w końcu będę musiała przeczytać no i mówisz, że warto ;) więc na pewno warto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz! I to jak najszybciej! Bo jest świetna :D
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Ta seria jakoś do mnie nie przemawia, ale faktycznie, ostatnio wszędzie rude bohaterki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest naprawdę fajna :D
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Cudowna, jedna jedyna niepowtarzalna Wiedźma <3 Cacuszko tegoroczne Ulki które czytała tak jak i ty gdzie mogła i kiedy tylko mogła :D Do szkoły ją tachałam i kitrałam na lekcji pod ławką nawet <3 A w domu zamęczałam tate i chłopaka czytając im fragmenty (znaczy wyjątkowo nie byli zmęczeni - śmiali się z tych durnot :D)
    SMOK BYŁ ZAJE... CUDOWNY ON BYŁ! Jak lubię takie "tradycyjne" smoczyska, tak ten był fenomenalną odmianą <3 Cudo <3
    Nie wiem cóż ci w Walu brakuje Madziu :'( Toć on był obłędny <3 (Weź pod uwagę, że ja serio nie umiem dostrzec w tej książce minusów xD)
    Wydanie... cudeńko <3 ciekawe tylko ile Papierowy każe nam czekać na kolejny tom ;'( Przecież on go ma... tłumaczenie jest, wszystko jest... ehhh -,-
    Medal to masz pierwsza klasa XD Zawsze o takim marzyłam xD A za zdjęcie masz u mnie propsy - ja ile razy chcę zrobić zdjęcie zapalonej świeczce to z tego płomyka wylatują jakieś cholerne lasery i on nigdy nie jest płomyczkiem, tylko taką smugą szpetną, a ty kurna zrobiłaś zdjęcie płomyczkiem! Szacun Kochana XD
    Buziole :**
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to ze mną jeszcze aż tak źle nie było xD
      Hah, nie dziwię im się :D
      Ja właśnie uwielbiam te takie tradycyjne, jak to nazwałaś. I za takiego tez bym się nie obraziła, ale ten też nie był zły :D
      Nie wiem, coś mi w nim nie pasowało...czegoś zabrakło.
      Ta okładka ma w sobie cos takiego, że oHHHH...aż boję się myśleć. Ale mają już w sumie tłumaczenie i w ogóle, więc mogli by podciągnąć gaciochy i wydać wszytskie części i by spokój przynajmniej był :P
      Fiem XDD Hah, dziękuję :* Nienawidzę ognia, ale cieszę się, że chciał ze mną współpracować :D
      Buziaki :*

      Usuń
  6. O! Wygląd bloga się zmienił! Jest bardzo uroczy *.*
    "Zawód wiedźma" czeka na mojej liście książek do przeczytania. Myślę, że będzie to naprawdę dobra książka, ze sporą dawką fantastyki i humoru. Brak wątku miłosnego, SMOKI (!!) i te tajemnicze zniknięcia magików jak najbardziej mnie do tej książki przekonują. Ale nie ma co mówić, wiadomo, że najbardziej przemawiają do mnie te sceny w samej bieliźnie albo bez i zadziwiający trójkącik-hahahahah :D Żartuję oczywiście! (CHYBA)
    Tak czy siak książkę na pewno przeczytam.
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, zmienił się :D Dziękuję :*
      Bardzo się cieszę, więc czytaj ją jak najszybciej :D Oj, uwierz mi, że taka jest :D SMOKI!!!! Kocham, kocham, kocham XD
      Sceny w bieliźnie (i bez) były cacy...i to bardzo cacy xD
      To cieszę się :)
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Boże jak tu uroczooo! *0* Już Ci mówiłam, że ślicznie tu teraz - no, ale pochwał nigdy za wiele XD No i to własnoręczne zdjęcie! Jestem dumna, słuchaj xD
    No tak, mi zostało jakieś 20 % Wiedźmy - no ale czytam pierdyliard książek na raz i nie wiem kiedy skończę czytać wredotę xD
    Notak, Len <333 I tak najbardziej mnie śmieszy jak pierwszy raz się spotkali. "szukaj go, szukaj! jak znajdziesz to będziesz pewna, że to on!" - a wariatka go Stokrotką poszczuła xDDD
    Len jest cacy gość! Foczka też spoko! Nawet mnie nie denerwowała!! Ale Wal niszczył system xD Naprawdę gościa uwielbiam!
    OBOŻE! XDDDDDDDDD Ej, ale ja takiego Lena w łóżku - w samej bieliźnie albo bez - to bym nie pogardziła xDDDDDDDDDDD Ale w drugiej części się taki paniusiowaty trochę zrobił :") Ale i tak Len kc
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dziękuje :* (mam nadzieję, że to był komplement xD) Tak, to był komplement xD Dziękuję jeszcze raz :*
      Ah, bardzo dziękuję (jeszcze raz xD) :*
      Nie wiem, jak ty to robisz. Ja daję radę tylko jedną na raz czytać, a ty chyba z 5, jak i nie więcej :P
      LEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEN *.*.*.*
      hah, to było boskie :D
      Wolha też była świetna. Wal super, ale czegoś mi w nim zabrakło :/
      Amelka! Od tej strony cię nie znałam XD
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale bardzo mnie do niej zachęciłaś :D Zacznę od tego, że okładka jest prześliczna. Po prostu cudo i na pewno ślicznie wygląda na półce. A co do fabuły to na pewno jest równie świetna. Bardzo lubię magię, dlatego z chęcią też o niej czytam. A według twojej opinii tutaj jest ona przedstawiona troszkę inaczej, dlatego tym bardziej muszę po tę książkę sięgnąć :D Za wampirami nie przepadam, zbyt mnie od siebie już odstraszają po niektórych dziełach, ale w tej książce wręcz przeciwnie. Nawet mnie zachęcają. kocham jak w książkach jest humor i sarkazm dlatego koniecznie sięgnę po tę książkę. Cytaty mnie niesamowicie rozbawiły :D Lecę ją sobie kupić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.