poniedziałek, 12 września 2016

Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu

Tytuł: Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu   
Seria: Powieść jednotomowa
Autor: Anna Lange
Tłumacz:
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 448
Data wydania: 17 sierpnia 2016
Kategoria: fantastyka, kryminał



Dawno mnie tu nie było :/ No, ale cóż...szkoła sprawia, że mam mało czasu na czytanie. Ale już jestem i bez większego przedłużania zapraszam was na recenzję książki, która sprawiła, że mam ochotę sięgnąć po inne kryminały, a jak wiecie lub nie, jestem ogromną przeciwniczką kryminałów.


Opis:
Clovis LaFay ma kłopoty rodzinne. Nieżyjący już ojciec miał reputację czarnego maga, znacznie starszy przyrodni brat jest wrogo nastawiony, a dzieci tego ostatniego… No cóż, na pewne zaburzenia nie ma jeszcze nazw – jest rok 1873 – co nie znaczy, że nie istnieją te zjawiska.

John Dobson, dawny przyjaciel Clovisa i nadinspektor świeżo utworzonej jednostki wydziału detektywistycznego londyńskiej policji metropolitalnej również ma liczne problemy. Z pieniędzmi nie jest najlepiej, z prowincji przyjechała młodsza siostra, podwładni krzywo patrzą na zwierzchnictwo młodego eksporucznika artylerii, a najgorsze, że w Londynie drastycznie brakuje egzorcystów!

Alicja Dobson waha się: zamążpójście czy pielęgniarstwo? Sęk w tym, że konkurenci się nie tłoczą, a zajęcia z magii leczenia na kursie pielęgniarskim okazały się nie całkiem tym, na co miała nadzieję. Clovis LaFay chętnie służy pomocą w tym drugim problemie, a kto wie, może i w pierwszym? Chociaż czegoś się jakby boi…

Recenzja:
Opis mi osobiście zbyt wiele nie mówi, ale z racji iż niedawno podjęłam współpracę z wydawnictwem SQN wypadało by wziąć od nich jakąś książkę i tu pojawia się pytanie: Jaką? A więc z odpowiedzią na to pytanie przyszła mi przewspaniała Ula, super bohaterka, która w dzień ratuje potrzebujących blogerów w wyborze książki (czyt. Mnie) a w nocy zaczytuje się w swoje książki...albo coś tam xD Ula również niedawno podjęła z nimi współpracę i właśnie tą książkę od nich wzięła i jej bardzo się podobała i tak często o niej trajkotała, że musiałam ją mieć. Więc to właśnie o nią poprosiłam wydawnictwo i gdy do mnie przyszła, pierwsze co zrobiłam, to zaczęłam zachwycać się okładką, która jest po prostu...awww <3 A co do samej książki i jej fabuły, to nawet nie wiecie jaka byłam zdziwiona, gdy ją skończyłam. Książka bardzo mi się podobała, a to jest przecież KRYMINAŁ!!!!! Czyli coś za czym zbytnio nie przepadam. Nie wiem czemu, ale tak po prostu jest i tyle :P Ale dzięki tej książce mam ochotę sięgnąć, po jakieś kolejne kryminały i na pewno tak zrobię :D

Kolejnym zdziwieniem o którym muszę wspomnieć, jest to iż autorka jest POLKĄ!!!! Jednak nie zrażajcie się przez to do tej książki, bo wiem, że większość osób czytających książki nie lubi polskich autorów i ich dzieł bo...bo tak...i tyle. Ale moim zdaniem Polscy autorzy są świetni i zasługują na uwagę tak samo jak ci zagraniczni. A ta książka, jest doskonałym przykładem tego, że polscy autorzy też mają talent do pisania.

Ale teraz przejdźmy już do typowej treści. Książka, jak już wcześniej wspomniałam jest kryminałem. W ciągu książki nasi bohaterzy rozwiązują kilka pobocznych zagadek, a dopiero pod koniec dochodzimy do tej zagadki głównej, przez co przez większość książki nie mamy pojęcia o czym ona w ogóle jest i do czego zmierza.
Coś co mnie w tej książce zachwyciło, to... XIX Anglia. Nie wiem czy wiecie (ale pewnie nie, bo chyba jeszcze nigdy o tym nie mówiłam :P), ale uwielbiam klimaty "starych" miast. Jeśli można to tak nazwać. Zwłaszcza Anglii i Włoch. Wiecie...czasów, gdy nie było jeszcze elektryczności, a damy ubierały się w długie suknie. Po prostu kocham takie klimaty, dlatego tutaj idzie ogromny plus dla Autorki za takie czasy.
Już wspominałam o tym nie raz, że ta książka to kryminał, jednak nie wspomniałam, że to nie jest zwykły kryminał. Co powiecie na to, że w tej książce niektóre postacie mogą posługiwać się magią? Kocham Magię i wszelkie rzeczy z nią związane, a Anna świetnie tu tą dziedzinę wykreowała. Mam wrażenie, że nie jest ona tu taka jak zazwyczaj, tylko...no po prostu inna. Wiktoriańska Anglia i magia, ach, czego chcieć więcej?Właśnie nie wiem xD Mimo to autorka daje nam kolejną rzecz do zachwytu. A mówię tu o tym, że nasi Czarodzieje nie są niezwyciężeni. Każdy z nich ma limit mocy, co jest moim zdaniem wspaniałym posunięciem, bo w końcu Czarodzieje nie są niepokonani. Do tego czarodzieje podzieleni są na pewne klasy, że tak to nazwę. Wiecie coś w stylu: mamy różne żywioły tak mamy też różnych magów i każda z tych dziedzin odpowiada za coś innego. Mamy nekromantę, kinemantę i wiele, wiele innych.

Teraz myślę, że warto wspomnieć troszkę o głównych bohaterach...no dobra o reszcie też :P
W książce mamy trzech głównych bohaterów. Clovisa LaFaya, który niestety miał dość ciężką przeszłość. Jest utalentowanym nekromantą oraz człowiekiem, który nie do końca wie kim jest (ale o tym sza, bo to musicie odkryć sami). Clovis tak, jak reszta postaci w tej książce, jest naprawdę świetnym bohaterem. Nie jest płaski i jednowymiarowy. Ma charakter i to wspaniały charakter.
W książce mamy również rodzeństwo Dobsonów...Alicję i Johna. Naprawdę, nie wiem co o nich napisać :/ Ponieważ oni tak samo jak Clovis są świetnie wykreowani. John jest opiekuńczym starszym bratem, a Alicja jest bardzo ambitną osobą. Postaci są tak cudowne, świetne i w ogóle, że nawet ci źli pomimo iż byli, no źli to byli cudowni (masło maślane xD) Jak już pisałam, nie wiem co o postaciach więcej napisać, dlatego pozostawię już ten temat i wspomnę tylko, że książka napisana jest z kilku perspektyw. Głównie z oczu naszych trzech głównych bohaterów, ale od czasu do czasu znajdziemy również perspektywę kilku pobocznych postaci.

Kolejną rzeczą, która zdecydowanie idzie na plus dla autorki są retrospekcje. Czyli kolejne zaskoczenie dla mnie! Po okropnej książce "Zostań jeśli kochasz" w której to właśnie retrospekcje mi się nie podobały i ogromnie obniżyły moją ocenę tej książki, tak tutaj, jestem po prostu zakochana w tym zabiegu. Retrospekcji znajdziemy tu od groma i każda z nich opowiada nam jak to oczywiście retrospekcja o starych czasach naszych bohaterów (tak Magda, kto by się spodziewał :/), jednak te retrospekcje były tak wspaniałe, że aż brak mi słów. Każda była na swój sposób ciekawa i nie opowiadały o nudnych zdarzeniach z przyszłości tylko były pełne akcji i naprawdę ciekawych momentów. Dzięki nim możemy bliżej poznać wiele bohaterów.

Książka napisana jest moim zdaniem dość dziwnym językiem.  Był on naprawdę świetny, profesjonalny i miło się go czytało, ale jednak często miałam tak, że po prostu się w tekście gubiłam i kilka razy musiałam przeczytać dane zdanie by w końcu zrozumień o co chodzi. Z tego co wiem, nie tylko ja tak miałam :P Mimo, to książka jest naprawdę świetnie napisana.
Do tego ma wspaniały humor. Dość nietypowy i myślę, że nie wszystkim może się on spodobać, ale moim zdaniem był cudowny.
Myślę, że warto również wspomnieć o tym iż niektóre rzeczy dziejące się w książce zdarzyły się naprawdę :D Nie pamiętam dokładnie co, ale wiem na pewno, że kilka postaci wplecionych w akcję to były prawdziwe historyczne osoby.

Wspomnę tu też o jednej rzeczy, która dla jednych może wydawać się plusem, a dla innych wręcz przeciwnie. A mówię tu o wątku romantycznym, którego w tej książkę...no właśnie, nie ma prawie w ogóle. Gdy tylko sięgałam po tą książkę, ogromnie się cieszyłam, że tych miłostek nie będzie, ale tylko jak bardziej zagłębiłam się w książkę i charaktery naszych głównych bohaterów to po prostu czekałam z niecierpliwością, aż w końcu coś się stanie. Oczywiście to nie tak, że wątku romantycznego w tej książce nie ma w ogóle, ponieważ, jest. Ale jest go bardzo mało, ale za to jest tak wspaniały i zabawny, że mogę to wybaczyć autorce.

Kolejną rzeczą za którą muszę tą książkę pochwalić, jest okładka o której już wcześniej wspomniałam. SQN po prostu was KOCHAM! To wydawnictwo wydaje tak wspaniałe książki z tak wspaniałą oprawą graficzną, że aż brak mi słów. Z tą książką nie było inaczej. Jest ona cudowna <3 Ma dość ciemne kolory co nadaje jej klimatu. A tył okładki to dopiero cudo. Tył wygląda jak gazeta <3 No po prostu ta okładka jest śliczna <3

Podsumowanie:
Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, jest to książka, którą pokochałam. Książka ta sprawiła, że zmieniłam zdanie do kryminałów. Znajdziemy w niej świetną, oryginalną i dopieszczoną do ostatniego końca historię. Jest to świetna polska pozycja. Postacie są niesamowicie wykreowani. Moim zdaniem naprawdę warto po nią sięgnąć, nawet jeśli nie dla historii (która jest cudowna) to dla tej pięknej okładki <3

                              Za książkę bardzo gorąco dziękuję wydawnictwu SQN


Ps. Postanowiłam, że zakończę z ocenami książek, gdyż zawsze mam z nimi problem, a i tak gdy już jakąś ocenę dam to potem mam ogromne wyrzuty sumienia czy ta ocena jest dobra :/ Mam nadzieję, że to wam będzie odpowiadać :D

No, a więc na dziś to tyle. Mam nadzieję, że ta recenzja wam się spodobała i, że będziecie czekać na więcej :) Do zobaczenia i cześć. Buziaki :*

32 komentarze:

  1. Czy tylko ja jako jedyna jeszcze nie przeczytałam tej książki ? Smutam D:
    Gratuluję wpółpracy, a twoja recenzja jest świetna *o* Jak inne okładki tego wydawnictwa w sumie :D ale ta jest jedyna w swoim rodzaju :D
    Kochana kryminał i fantastyka to najlepsze gatunki! no jeszcze New Adult :D
    XIX Anglia <3 jej jak dobrze że ktoś oprócz mnie jeszcze uwielbia takie klimaty <3
    Ta okładka jest, magiczna niesamowita i jeszcze wiele innych przymiotników :D Jak jesteśmy w temacie okładek to zapraszam do siebie na okładkowego posta ;)

    Buziaki :*
    zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie tylko ty :P Oj tak SMUTAJ, bo naprawdę warto ją przeczytać :D
      Dziękuję :* Dziękuję podwójnie :* Tak, ta jest śliczna <3
      Szczerze mówiąc za kryminałami nie przepadam bo mnie strasznie nudzą, ale za to kocham fantastykę i myślę, że po tej książce częściej będę sięgać po kryminały :)
      Zdecydowanie <3 Uwielbiam ten klimat i wszystko co z nim związane :d
      Oj, jest, jest <3
      Na pewno zerknę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Dawno Cię nie było? Kochana, mnie na blogu brakło prawie dwa tygodnie, wypominam sobie to i wypominam, oby się tylko nasi czytelnicy nie obrazili...
    Książka dla mnie, gdyż słysząc o dawnych czasach aż sama się uśmiecham. Suknie, bale, pałace, bieda i arystokraci... jak dla mnie, jeśli powieść zawiera choć jedną z tych rzeczy, to mogę się założyć, że ją pokocham. Poza tym przydałaby się historia, w której brak durnych romansów, bo ostatnio tego aż za dużo na polskim rynku...
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Cienia wiatru"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno, bo zazwyczaj dodawałam posty co 3-4 dni, a tu aż 12 dni chyba nie było :P Mam nadzieję, że nie obrażą :D
      Hah, tak, sama XIX Anglia jest wielkim plusem. Mam nadzieję, że tak też się stanie :) Ja ogromnie uwielbiam takie klimaty <3
      Niestety, coraz częściej tak jest i są to romanse dość schematyczne, a w tej książce nie dość, że nie ma go praktycznie w ogóle, to jeszcze jest to inny wątek miłosny niż zazwyczaj :D
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, mimo że autorka jest Polką :) Ciekawie się zapowiada połączenie elementów fantastyki z kryminałem. A do tego klimat XIX-wiecznej Anglii... Lubię powieści, których akcja toczy się w dawnych czasach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) To jest chyba pierwsze takie połączenie z jakim się spotykam i jest świetnie. Nie zawiodłam się :D Cieszę się, że nie tylko ja kocham takie klimaty :D Te czasy są świetne <3 Ja też :)
      Buziaki :*

      Usuń
  4. O luju, jaka reklama xDDDD Madzia, aż się zarumieniłam xD <3
    HA! Widzisz? Widzisz? teraz bierz Dziewczynę, bo jak słowo daję, skoro Clovis ci się spodobał, to Dziewczyna też ci podejdzie ;P I nie martw się, to też nie jest taki kryminał-kryminał. Tam jest więcej magii i fantasy ;) Sama główna bohaterka włada magią, ale ciiii!
    No cóż, nie mam pojęcia co ci napisać odnośnie Clovisa... bo w sumie pisałam z tobą jak to czytałaś, więc wszystko już wiesz xD A nie lubię się powtarzać :<
    Ciesz się, że nie rozpisałaś się o MOIM Clovisie, bo bym musiała się do Ciebie przejść xDD W ostateczności mogę się nim z Alicją podzielić, ale z nikim więcej <3
    A co do klimatów z przeszłości i wymienionych przez Ciebie Włoch... Wiesz, że akcja Malfetto ma miejsce w alternatywnej wersji Włoch? :P <3
    Oczywiście, że recka się podobała i że będę czytać! Co to wgl za głupie pytanie? ;P

    Buziole ;*
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no o to chodziło xD
      Właśnie ogromnie chcę ją przeczytać, ale chyba się jeszcze powstrzymam, bo ostatnio jest ogrom recenzji tej książki :P CO nie zmienia faktu, że ogromnie chcę ją przeczytać, bo jest to ten sam rodzaj co Clovis :D To bardzo się cieszę :D
      Hah, tak jak czytałam odbyłyśmy długie rozmowy na temat tej książki :D
      Specjalnie się nie rozpisałam, bo wiedziałam, że będziesz zazdrosna i będziesz chciała mnie zabić :P Dzięki -,-
      Co?!?!?!?!?! Muszę mieć tą książkę <3
      Hah, dziękuję i bardzo się cieszę :*
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Czekam na więcej na pewno, a recenzja była ZAJE**STA!! *.*
    Boże! Dlaczego nie mam akurat teraz kasy, kiedy wokół panuje taki wielki szał na tę książkę. Wysłuchałam i oczytałam się już tyle pozytywnych recenzji tej książki, że nie ma takiej opcji, żebym jej nie przeczytała.
    Ostatnio czytałam kryminał i bardzo mi się podobał, więc tym bardziej jestem pozytywnie nastawiona. OCH! I wiktoriańska Anglia!! ♥ Kochana, nie tylko Ty uwielbiasz czytać o tych czasach! Marzę o takiej długiej sukni z gorsetem-ACH!! ♥
    Jak tylko będę miała okazję na pewno przeczytam Clovisa!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejciu, dziękuję :*
      Właśnie "BOŻE"? Dlaczego? Ja chcę, żeby Marta przeczytała tę książkę! xD
      Zdecydowanie, nie ma opcji, żebyś jej nie przeczytała, a nawet musisz to zrobić :D
      Anglia <3 Hah, cieszę się, że nie tylko ja o takiej marzę. Jednak nie obraziła bym się, gdyby do takiej sukni w zestawie dorzucony by został przystojny panicz <3
      Bardzo się cieszę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Też czytałam i też mi się bardzo podobało! ;) Trochę brakowało mi jakiejś większej dawki emocji w kilku momentach, zwłaszcza, w tych cichych podchodach Clovisa i Alicji, ale i tak byłam zadowolona z lektury i chętnie poczytam jeszcze coś tej autorki, gdy już pojawi się druga książka. ;)
    Btw, a ja bardzo lubię Jeśli zostanę (ten nowy okropny tytuł nie przechodzi mi przez klawiaturę XD), właśnie za te retrospekcje. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D Mi tam tego nie brakowało, dla mnie bez tego tez była świetna :D Ja też na pewno sięgnę po coś tej autorki jak tylko wyjdzie :)
      A mi tam ta książka niezbyt podeszłą xD
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam przekonana do kryminałów i w ogóle ich nie czytam, ale skoro Ty też ich nie lubisz, a ta ksiązka Cie zaintrygowala to cóz... moze powinnam dac jej szansę. Autorka jest polką? to z pewnością duży plus, nie rozumiem ludzi, którzy skreslają ksiązki tylko dlatego, że autorem jest Polak. Niezbyt lubie jednak taki lekko niezrozumiały język, ale czasami czytam takie ksiazki:) Poza tym piękna, treściwa recenzja!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie przepadam za kryminałami, to po prostu nie moja bajka, ale ten bardzo mi się spodobał :D więc myślę, że warto nawet jeśli tak jak ja nie przepadasz za kryminałami :) Tak, jest polką :D Byłam ogromnie tym faktem zszokowana :D Właśnie mnie też tacy ludzie dziwią, moim zdaniem polscy autorzy też dobrze piszą, a ta książka jest tego doskonałym przykładem :) Ten język nie jest zły, przynajmniej dla mnie, bo czasami musiałam kilka razy czytać jedno zdani e, ale nie było źle, bo książka i tak jest ciekawie napisana. Dziękuję *.* :*
      Buziaki :*

      Usuń
  8. No co ja Ci tu mogę napisać? Okładkowa sroka to już standard. Jesteśmy dwie sroki - bo ta okładka jest cudna *0*
    Też nie zaczytuję się jakoś wyjątkowo często w kryminałach - choć skoro i Ty i Ulka tak żeście wychwaliły tę książkę pod niebiosa, że wybada przeczytać.
    Za każdym razem kiedy słyszę, że to polskiej autorki na twarz mi się ciśnie "Że kogo, przepraszam?!". (kogo->Misia Gogo XD)
    Te klimaty 'starych miast' <3 łoboszeświętyicałareszto! Normalnie kocham! Te wszystkie kiecki, parasolki <3 A wiesz o czym zawsze sobie przypominam, kiedy myślę, jak to było kiedyś ślicznie? O recenzji Kasi... o GINEKOLOGACH XD
    Tak więc, no. XD
    PS. Dawno mnie tu nie było, ale sza!
    PS2. Recka cudna, pewnie mówić nie muszę, ale połechtam twoje ego Madzia XD <3
    Buziaki! ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co chcesz xD Oj tak, jest śliczna <3
      Ja nie przepadam za kryminałami, ale ten mnie naprawdę zadziwił i bardzo mi się spodobał :D Tak! Wypada...chociaż nie, nie wypada...ty to musisz przeczytać :D
      'Stare miasta' <3 GINEKOLODZY *.* xD
      Dziękuję :* Moje ego czuje się połechtane xD
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Fajna recenzja! Mimo, że lubie te klimaty do książki mnie jakoś nie ciągnie. Wszyscy polecają, ale ja jakoś ochoty nie mam. Nie wiem z czego to wynika, ale Może jednak kiedyś się przemogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Szkoda :( Mam nadzieję :D
      Buziaki :*

      Usuń
  10. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale jedno muszę przyznać - okładka, aww *.* Sroki okładkowe, łączymy się <33
    Do książki mnie nie ciągnie, nie moje klimaty :) Ale bardzo się cieszę, że Tobie się podobała! :D
    Buziaki
    Viks Follow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka <3 Ona jest cudowna *.* Hah, dokładnie <3
      Szkoda :( Dziękuję :*
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Nie czytałam tej powieści, a to dlatego, że nie lubię, gdy w książce jest narracja, która co jakiś czas ukazuje z innej perspektywy :)
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi takie coś nie przeszkadza :) Mimo to, że są takie przejścia to serdecznie polecam, gdyż tu te przejścia są bardzo płynne i w tej książce zdecydowanie idą na plus :D
      Buziaki :*

      Usuń
  12. Chcę ją przeczytać odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach! I mam nadzieję, że będzie to dobrze spędzony czas

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D I mam nadzieję, że niedługo się za nią zabierzesz i, że ci się spodoba :)
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Nie czytałam, ale zauroczyłam się w okładce. Później okazało się, że historia też ma w sobie to coś, co bardzo lubię. Stanowczo dodaję tę pozycję do książek, w które powinnam zaopatrzyć się w najbliższym czasie - czuję, że połknę ją w weekend. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj koniecznie :D Okładka *.*
      Bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać twojej opinii na temat tej książki :)
      Buziaki :*

      Usuń
  14. Dobra to przede wszystkim- kurde, też dawno mnie tu nie było xD
    U Ciebie u mnie też nie!

    Powiem Ci, że brak wątku miłosnego jest zdecydowanym plusem. W końcu jeżeli ktoś ma ochotę na powieść, gdzie na tapecie będzie jakiś związek to nie musi wiele szukać, o takie potykam się co pół kroku. Za to, jeżeli owe wątki brzydzą nas jak cholera, to mamy problem. Nie ma gdzie szukać. Obecnie czytam "Z mgły zrodzonego" i tam również nie ma żadnych miłostek i O BOŻE, jak dobrze <3 Chociaż Kelsiera chętnie bym przygarnęła, mimo że ma około 35 lat.

    Kurde no do tego Clovisa wszyscy mnie namawiają i chyba im bardziej mnie namawiają, tym bardziej ja jestem na nie ;< Ta okładka też mnie nie powala kuźwa xDD Musze ją chyba pomacać w jakimś empiku czy innych zdzierusów.

    Mnie odpowiada, ze nie oceniasz, w sumie to i tak i tak byłoby dobrze :D
    Buziaki kochana :* I obyś wpadała tu częściej!

    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem, a ja z niecierpliwością czekałam na twój komentarz :/ Ale jak zwykle mnie pod tym względem nie zawiodłaś ;)
      Faktycznie :P Ale nie martw się, niedługo do ciebie przywędruję i napiszę ci taki esej, że głowa mała xD
      Moim zdaniem też to idzie na plus. Masz rację, faktycznie można się o takie książki co pół kroku potknąć, a takich bez miłostek jest bardzo mało :/ Jednak przyznam się, że w tej książce z chęcią głębiej zaczytała bym się w wątku miłosnym ;)
      Jak możesz? Koniecznie musisz tą książkę przeczytać :/ Moim zdaniem jest zacna *.* Oj tak, musisz musisz <3
      Cieszę się :D
      Buziaki :*

      Usuń
  15. Niby się przy niej fajnie bawiłam, ale gdzieś mi coś w niej nie do końca pasowało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie ;) Czego ci brakowało? :D
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Clovis, ach ten Clovis! I Ula! I jej ochy i achy! :D

    Z SQN również współpracuję i ostatnio miałam zagadkę życia - czy wziąć Clovisa nad którym Ula się zachwyca, czy jednak "Dziewczynę z dzielnicy cudów", nad którą również Ula się zachwyca... xD Dramat życiowy, ale ostatecznie postawiłam na "Dziewczynę..." Jadowskiej.

    Z Clovisem muszę jednak się wreszcie zapoznać, bo kurde, skoro tyle osób go chwali, to chyba rzeczywiście musi mieć w sobie to coś. :D

    Trzymaj no za mnie kciuki, żebym następnym razem nie pokusiła się o coś innego, ale wybrała "Clovisa" :D

    Buziaki! :*
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clovis *.*
      Jak mogłaś? :/ Następnym razem koniecznie musisz zabrać się za Clovisa :D
      Oj, tak, musisz, musisz :)
      Na pewno będę trzymać kciuki ;)
      Buziaki :*

      Usuń

Jeśli przeczytałeś post to go skomentuj. Każdy komentarz zarówno ten z miłymi słowami jak i radą motywuje mnie do dalszej pracy. Jeśli blog Ci się spodobał zaobserwuj go. Jakikolwiek pozostawiony tu przez ciebie ślad sprawia, że mam na twarzy ogromnego banana :D
Buziaki :*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.